Reprezentacja Polski zdobyła podczas październikowych meczów eliminacyjnych do mistrzostw świata sześć punktów i znajduje się w bardzo dobrej pozycji wyjściowej w kontekście walki o mundial. Nie wszystko jednak w grze naszej drużyny funkcjonowało dobrze, co zdaniem Zbigniewa Bońka nie jest czymś, co należałoby jakoś specjalnie rozdmuchiwać.
Zbigniew Boniek wie, że nie zawsze będziemy efektownie wygrywać (foto: Ł.Skwiot)
Biało-czerwoni najpierw uporali się z Duńczykami, jednak prowadząc już różnica trzech goli, pozwolili rywalom przejąć inicjatywę i dali sobie strzelić dwie bramki. Jeśli zaś chodzi o spotkanie z Ormianami, to tu zapewniliśmy sobie zwycięstwo dopiero w doliczonym czasie gry i to pomimo tego, że przez godzinę graliśmy z przewagą jednego zawodnika.
Nie wszystko wyglądało w kadrze idealnie, jednak wspomniany Boniek nie zostawił żadnych wątpliwości w sprawie tego, że reprezentacja nie zawsze będzie grała pięknie i efektownie. – Jest sześć punktów. Dania zdobyła zero, Rumunia cztery, Czarnogóra i my – sześć. To znaczy, że mieliśmy udany przejazd. Oczywiście, nie wszystko pasowało, ale od analizy kwestii, które się nie udały w wygranych meczach, są dziennikarze, nie prezes PZPN – powiedział w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
– Gramy dalej, nie ma żadnego „ale”. Jesteśmy narodem, który chciałby, żeby reprezentacja wygrywała każdy mecz po 5:0, bez żadnych emocji. To niemożliwe – kontynuował.
– (…) Jesteśmy wiecznie nienasyceni. Nie cieszymy się tym, co mamy tylko chcielibyśmy to, co moglibyśmy mieć. A przecież tacy mocni nie jesteśmy. Mamy jednego piłkarza klasy światowej, kilku na poziomie europejskim i solidnych graczy z których trener stworzył dobrze funkcjonującą drużynę. Cieszmy się tym – zakończył.
Polacy po trzech rundach spotkań mają na swoim koncie siedem punktów i zajmują drugie miejsce w swojej grupie eliminacyjnej. Tyle samo „oczek” w swoim dorobku mają Czarnogórcy.
Tego Buksa życzy Pietuszewskiemu. „Mówimy o wielkim talencie”
Adam Buksa nie został powołany na trwające obecnie zgrupowanie reprezentacji Polski z powodu problemów zdrowotnych. W rozmowie z TVP Sport napastnik Udinese wypowiedział się na temat Oskara Pietuszewskiego.
To może być przewagą reprezentacji Polski. „Nie zna swojego zespołu pod wieloma aspektami”
Na konferencji prasowej przed finałem baraży o awans do MŚ selekcjoner reprezentacji Polski, Jan Urban, zwrócił uwagę, że Graham Potter poprowadził szwedzką kadrę dopiero w trzech spotkaniach.
Urban o Zalewskim. „Nie możemy sobie na to pozwolić”
Nicola Zalewski nie zagrał w spotkaniu z Albanią z powodu zawieszenia za kartki, ale w jutrzejszej konfrontacji ze Szwecją na pewno zobaczymy go na murawie.