W ostatnim niedzielnym meczu Premier League Everton zmierzył się z Chelsea. Po trzy punkty sięgnęli piłkarze gości.
Lampard ma o czym myśleć. (fot. Reuters)
Napisać, że pierwsze spotkanie sezonu było dla The Toffees nieudane, to nic nie napisać. Wynik nie był kompletnie beznadziejny – minimalna porażka nie daje oczywiście satysfakcji, ale w starciu z potentatem rozmiarów The Blues można było się jej spodziewać. W dodatku gospodarze nie stracili jedynego gola meczu z gry, a po stałym fragmencie. Abdoulaye Doucoure dopuścił się faulu w polu karnym, a z jedenastu metrów nie pomylił się Jorginho.
Reprezentant Włoch zdobył swoją 20. bramkę w Premier League. Aż 90% z nich padło właśnie po rzutach karnych.
90% – Jorginho has scored 20 goals in the Premier League, with 90% of them being penalties (18/20), the highest percentage of any player with at least 10 goals in the competition. Nerve. pic.twitter.com/pOHeuEQAI3
Znacznie gorsze i bardziej kłopotliwe od rezultatu okazały się dla Evertonu problemy zdrowotne. Występy przedwcześnie zakończyli dwaj stoperzy – Ben Godfrey oraz Yerry Mina. Obaj doznali urazów. Ten Anglika wyglądał bardzo poważnie i zwiastuje dłuższą przerwę od gry w piłkę.
Frank Lampard będzie miał niebawem niemały ból głowy z ustaleniem składu. Już dziś nie mógł skorzystać między innymi z Dominica Calverta-Lewina oraz Seamusa Colemana. Czy to zapowiedź kolejnego trudnego sezonu i walki o utrzymanie?
Oto następca Guardioli w Manchesterze City? Jeszcze niedawno prowadził innego angielskiego giganta
Kontrakt Pepa Guardioli z Obywatelami jest ważny do połowy 2027 roku. Niewykluczone jednak, że do rozstania dojdzie szybciej i hiszpański taktyk opuści Etihad Stadium już po zakończeniu tego sezonu. Włodarze Manchesteru City rozglądają się za jego następcą.
Argentyński trener podgrzewa plotki. „Czułem się tam jak w domu”
W obliczu desperackiej walki o utrzymanie w Premier League, kibice Tottenhamu Hotspur marzą o powrocie do północnego Londynu, Mauricio Pochettino. Okazuje się, że Argentyńczyk ma podobne marzenia.
To byłaby bomba transferowa. Manchester City chce gwiazdę The Blues
Jednym z priorytetów transferowych Obywateli na najbliższe okno transferowe jest wzmocnienie środka pola. W kręgu ich zainteresowań znalazł się Enzo Fernandez.