Wielkimi krokami zbliża się pierwszy, długo wyczekiwany przez wszystkich kibiców reprezentacji Polski mecz z Irlandią Północną. Czy rzeczywiście jest to zespół, który należy skazywać na zajęcie czwartego miejsca w grupie C?
Siłą Irlandczyków z Północy jest walka o każdy centymetr boiska
Dla podopiecznych Micheala O’Neilla niewątpliwie zakwalifikowanie się na turniej było ogromnym sukcesem. Norn Iron nigdy wcześniej nie brali udziału w mistrzostwach Europy. Natomiast na mundial po raz ostatni wyjechali 30 lat temu. Głód piłki w narodzie Irlandii Północnej jest ogromny.
Nie mniejszy apetyt na sukces zaprezentowali w kwalifikacjach sami piłkarze. Podopieczni O’Neilla trafili do dość słabej grupy, dzięki czemu udało im się wygrać sześć spotkań. Najtrudniejszym rywalem Irlandii Płn. byli Rumuni. Ekipa Anghela Iordanescu w eliminacjach straciła tylko dwie bramki, czyli dokładnie tyle samo, co w piątkowym, inauguracyjnym spotkaniu z Francją na Euro. Warto podkreślić, że to właśnie Rumuni byli jedyną ekipą, jaka w bitwie o mistrzostwa pokonała Norn Iron.
Przy losowaniu grupy eliminacji los był dla Irlandczyków łaskawy. Gdy jednak wybierano drużyny, z którymi wyspiarze zagrają na Euro, szczęście się od nich odwróciło. W pierwszym meczu z Polską zawodnicy O’Neilla będą walczyć jak na ringu, są bowiem świadomi, że porażka może ich kosztować zbyt dużo. Pomóc w osiągnięciu dobrego wyniku naszym rywalom ma największa gwiazda zespołu – Kyle Lafferty. A jeszcze kilka dni temu nie było pewności, czy napastnik Norwich City będzie mógł zagrać z Biało-Czerwonymi. Gdy my martwiliśmy się o zdrowie Kamila Grosickiego, Irlandczycy troszczyli się o Lafferty’ego. Po badaniach okazało się, że w niedzielę będzie mógł wyjść na boisko. Wiadomość ta bardzo ucieszyła irlandzkich kibiców. 28-latek był najlepszym strzelcem zespołu w eliminacjach, w których zdobył siedem bramek.
Warto również zwrócić uwagę na wizytówkę Norn Iron – Jonny’ego Evansa. Środkowy obrońca West Bromwich Albion jest wyceniany na 6 milionów euro, co czyni z niego najbardziej wartościowego zawodnika Irlandii Północnej. Arkadiusz Milik i Robert Lewandowski będą musieli nieźle się napracować, by przechytrzyć rosłego defensora. A skoro już jesteśmy przy defensywie, to przed Euro nie potrafili jej sforsować Słowacy, Białorusini i Słoweńcy. Natomiast ostatnią porażkę zawodnicy O’Neilla ponieśli… 25 marca 2015 roku! Wówczas pokonali ich w meczu towarzyskim Szkoci (1:0).
Bilans spotkań reprezentacji Polski z Norn Iron odziera nas z przesadnego optymizmu. W spotkaniach obu drużyn zawsze było dużo walki i nerwów. Z dziewięciu meczów Biało-Czerwoni wygrali tylko trzy, dwa zremisowali, a cztery razy schodzili z placu boju pokonani. Po raz ostatni nasza kadra zwyciężyła Irlandczyków z Północy 30 marca 2005 roku, po golu Macieja Żurawskiego. Biorąc pod uwagę statystyki, nie mielibyśmy nic przeciwko takiemu wynikowi na Euro.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.