Jednym z największych wygranych pierwszej kolejki ekstraklasy okazał się Fabian Pawela, który dla Podbeskidzia strzelił gola już w 20 sekundzie meczu z Jagiellonią. Równie szybko mógł się stać największym przegranym, bo z boiska znoszony był z podejrzeniem zerwania więzadeł.
Okazuje się jednak, że to, co wyglądało fatalnie, nie jest tak straszne w rzeczywistości i Pawela będzie mógł niedługo wznowić treningi.
– Nie jest tak źle, jak mogło być. Nic nie zostało zerwane, tylko ponaciągane. Z każdym dniem czuję się coraz lepiej i czas pracuje na moją korzyść. Przy nagłych, niekontrolowanych ruchach odczuwam jeszcze ból, ale z dnia na dzień on ustępuje. Jeżeli wszystko będzie dobrze, to od początku przyszłego tygodnia będę mógł wznowić normalne treningi – podkreśla napastnik.
Kiepskie zakończenie soboty! Nigdy więcej takich meczów
Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Spotkanie nie porywało, a oba zespoły nie potrafiły znaleźć drogi do siatki. Dla Motoru punkt z liderem jest sukcesem, a Górnik przerwę na kadrę spędzi na pierwszym miejscu w tabeli.
„Brakuje nam elementów, które pozwolą grać na wysokim poziomie przez 90 minut”. Trener Rakowa po kolejnej porażce
Raków Częstochowa zaliczył kolejną porażkę w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Trener Medalików na pomeczowej konferencji zaznaczył swoją świadomość odnośnie problemów zespołu.