PRZEGLĄD PRASY. Sebastian Boenisch przygotowuje się do startu niemieckiej Bundesligi, Super Express dopytuje więc, co słychać u bocznego obrońcy. Przy okazji dziennikarze zadają również pytanie o to, czy sprawa Legii była także komentowana w szatni Bayeru Leverkusen.
– Tutaj wszyscy żyją już startem Bundesligi, ale rozmawialiśmy w szatni o Legii. Koledzy śmiali się, że w zawodowym klubie popełniono tak prosty błąd, gdy gra się o wielkie pieniądze. Z tego, co wiem, to Legia może stracić grube miliony – mówi Boenisch, ale dodaje jednocześnie, że nie zgadza się z decyzją UEFA.
– Dla mnie decyzja UEFA jest bzdurna! Piłkarze Legii na boisku wygrali 6:1 i to, że Bereszyński wszedł na ostatnie 3 minuty, nie miało żadnego znaczenia dla wyniku. Zrozumiałbym taką karę, gdyby wynik był na styku i o awansie decydował 1 gol. Uważam, że Legię skrzywdzono – mówi obrońca.
Wraca sprawa zachowania Prestianniego. UEFA podjęła decyzję
W 1/16 finału tej edycji Ligi Mistrzów doszło do spięcia Viniciusa z Gianluką Prestiannim, w którym ten drugi miał znieważyć Brazylijczyka. Zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.