Po podpisaniu umowy z gdańską Lechią Bogusław Kaczmarek zarzekał się, że będzie na PGE Arenie stawiał na młodych piłkarzy. Do startu ligi pozostało tylko kilka dni, a popularny Bobo mówi o odbudowywaniu formy niemal emerytowanego Grzegorza Rasiaka…
Rzuciliśmy okiem na to, co Bogusław Kaczmarek mówił podczas oficjalnej prezentacji tuż po zatrudnieniu w Lechii. – Chcę przywrócić klubowi tożsamość i wrócić do tradycji. Zawsze słynęliśmy ze świetnego szkolenia i teraz też chcemy być ukierunkowani na swój „narybek” – prawił i dodawał: – Znam się na wprowadzaniu młodych do zespołu, ale nie znaczy to oczywiście, że nie będziemy sięgali po np. zagranicznych piłkarzy. Jednak muszą być realnym wzmocnieniem.
Miało to miejsce na początku czerwca. W połowie sierpnia, tuż przed startem ekstraklasy Kaczmarek zajmuje się innymi tematami…
– W Jagiellonii mu nie wyszło, bo Rasiak to podobny typ napastnika, co Frankowski. Gdy grali obok siebie, to przeszkadzali sobie nawzajem. O jednego z nich na boisku było za dużo. Poza tym Rasiak mieszkał na Podlasiu sam, bez rodziny i ciągle kursował na linii Poznań – Białystok. A to nie wpływało dobrze na jego dyspozycję – rozwodzi się na temat Rasiaka Kaczmarek w najnowszym Super Expressie.
To niebywałe, ale w dwa i pół miesiąca Bobo całkowicie zmienił front. W zespole pojawili się wspomniany Rasiak (33 lata), Jarosław Bieniuk (33 lata), Piotr Brożek (29 lat), Andreu (29 lat). Gdzie ta młodzież, chciałoby się zapytać…
Ktoś powie zapewne, że w Gdańsku panuje posucha, jeśli chodzi o młodych piłkarzy (zapewne w ten sposób broniłby się sam Kaczmarek). Gdzie podział się jednak młody Adam Duda, który już nawet przez Janasa był wprowadzany do pierwszego zespołu? Młody i przebojowy napastnik w okresie przygotowawczym strzelił dla Lechii kilka goli, ale już na mecz Pucharu Polski do osiemnastki meczowej się nie załapał. Musiało się przecież znaleźć miejsce dla budującego formę Rasiaka… Były piłkarz Jagiellonii grał od pierwszej do ostatniej, sto dwudziestej minuty. Gola nie strzelił. Lechia awansowała po dogrywce w Łęcznej.
W ostatnim dniach doszło do zamieszania związanego z miejscem rozegrania Superpucharu Polski. Polski Związek Piłki Nożnej chciał, aby mecz odbył się we Wrocławiu, ale nie udało mu się przeforsować tego rozwiązania.
Widzew Łódź interesuje się Michałem Karbownikiem, ale przeszkodą w transferze mogą okazać się zaporowe oczekiwania czterokrotnego reprezentanta Polski.
Transferowy hit w Ekstraklasie?! Tomas Bobcek może dołączyć do polskiego klubu!
Bardzo prawdopodobne, że Tomas Bobcek latem opuści Lechię Gdańsk, z którą spadł z Ekstraklasy. Sam zawodnik może jednak zostać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.