Jerome Boateng został skazany na karę grzywny w wysokości 1,8 miliona euro. Sąd uznał nowego piłkarza francuskiego Olympique Lyon winnego dopuszczenia się przemocy domowej wobec byłej partnerki.
Jerome Boateng w ostatnim czasie z pewnością nie ma powodów do radości. (fot. Reuters)
Boateng miał dopuścić się przemocy domowej wobec byłej partnerki podczas wspólnego pobytu na Karaibach latem 2018 roku. Jak relacjonowała kobieta, reprezentant Niemiec napadł ją poprzez rzucenie w nią lampą oraz pudełkiem. Poza tym piłkarz obraził ją słownie, uderzył pięścią i ciągnął za włosy.
Sam zainteresowany konsekwentnie zaprzeczał tej wersji wydarzeń i nie przyznawał się do winy. Sąd jednak nie uwierzył jego zeznaniom. Wymiar sprawiedliwości skazał go na zapłacenie poszkodowanej kobiecie sześćdziesięciokrotność dziennej pensji. Wyliczono, że w jedną dobę zarabia 30 tysięcy euro, co zaś przełożyło się na łączną kwotę w wysokości 1,8 miliona euro.
To dość łagodna kara, biorąc pod uwagę fakt, że za popełniony czyn groziło mu nawet pięć lat pozbawienia wolności. Ostatecznie jednak Boateng uniknął pobytu w więzieniu, dzięki czemu może kontynuować karierę w barwach francuskiego Olympique Lyon, do którego dołączył jako wolny agent, pod odejściu z Bayernu Monachium.
Co za kwota! Pietuszewski na czele rankingu najdroższych nastolatków
Szwajcarskie obserwatorium piłkarskie (CIES Football Observatory) opublikowało ranking najdrożej wycenianych nastolatków, którzy występują poza pięcioma najmocniejszymi ligami świata. Na fotelu lidera tej klasyfikacji uplasował się Oskar Pietuszewski.
Kapitalny gol Messiego. Trafił bezpośrednio z rzutu wolnego [WIDEO]
Inter Miami musiał przełknąć w nocy z niedzieli na poniedziałek gorzką pigułkę w konfrontacji z Columbus Crew, przegrywając 1:2. Ozdobą spotkania było jednak cudowne trafienie Lionela Messiego.
Nowak zabrał głos po transferze do Slavii. Mówi o wrażeniach z ligi czeskiej
22-letni pomocnik dobrze odnalazł się w Slavii Praga. Teraz wypowiedział się o swoich odczuciach dotyczących ligi czeskiej. Pomocnik porównał ją z Ekstraklasą.
Tam chciałby trafić Puchacz. „Do spełnienia sportowych marzeń zostało mi jedno”
W rozmowie z TVP Sport Tymoteusz Puchacz wypowiedział się na temat powrotu do Europy. – Do Premier League poszedłbym do każdego klubu, nawet Coventry czy Hull – stwierdził piłkarz Sabah Baku.