Błochin obwinia sędziego, ale nie ma racji (video)
Anglia pokonała we wtorkowy wieczór Ukrainę 1:0 i zdanie wielu obserwatorów i tzw. fachowców, był to wynik niesprawiedliwy. Podobnego zdania jest Oleg Błochin, selekcjonera współgospodarzy turnieju.
O co chodzi? O sytuację z drugiej połowy, w której piłka po strzale Marko Devicia przekroczyła linię bramkową, jednak arbiter nie uznał gola. Tego, że futbolówka jest już całym obwodem w bramce nie widział żaden z sędziów, a przecież w pobliżu bramki Joe Harta było ich aż trzech – z czego jeden stał kilka metrów od całego zdarzenia.
Ukraińcy wpadli w szał i bardzo długo protestowali, najgłośniej Oleg Błochin, którego kilka razy musiał uspokajać sędzia techniczny. Po spotkaniu, selekcjoner Ukrainy wcale nie zamierzał spuścić z tonu. – Byliśmy lepszym zespołem. Mieliśmy więcej okazji, ale przegraliśmy. Wszystkiemu winny jest arbiter – grzmiał na konferencji prasowej.
Racja, sędzia nie uznał gola, ale warto przypomnieć Błochinowi, że zanim jego piłkarze mogli się przesunąć pod pole karne Anglików, na pozycji spalonej był Artem Milevskyi, jednak tego też arbiter nie widział. Gdyby boczny podniósł chorągiewkę do góry, to akcja zostałaby przerwana i o wielkim dramacie i szkodzie Ukrainy nikt by już nie mówił.
Łukasz Zwoliński ma nowy klub! Egzotyczny kierunek
Łukasz Zwoliński znalazł nowego pracodawcę. Był gracz Wisły Kraków wyruszy do Indii, gdzie przejdzie testy medyczne przed transferem do East Bengal FC.
Jak radzi sobie Lewandowski w MLS? Liczby mówią same za siebie
Robert Lewandowski nie zdobył bramki w spotkaniu Chicago Fire – New England Revolution (1:2). Choć gdy całościowo spojrzymy na formę kapitana reprezentacji Polski, to o dobre występy dla kadry w jego przypadku możemy być spokojni.
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.