Jakub Błaszczykowski rozegrał tylko 12 minut w spotkaniu z Islandią. Pomocnik reprezentacji Polski poczuł ukłucie w okolicach mięśnia dwugłowego.
Jakub Błaszczykowski opuścił boisko niedługo po rozpoczęciu meczu(foto: Ł. Skwiot)
Występ w piątkowym spotkaniu był dla gracza Fiorentiny 75. w biało-czerwonych barwach. Nie był on jednak zbyt szczęśliwy. Na początku meczu Błaszczykowski pobiegł z piłką prawą stroną boiska i nagle poczuł ból.
– To było ukłucie w okolicach „dwójki” (mięśnia dwugłowego uda – red.). Chciałem, ale nie było szans na dalszą grę – wyjaśniał schodząc z placu.
Na razie nie wiadomo jeszcze, czy kontuzja 29-latka jest groźna. Przypomnijmy, że Błaszczykowski miał w ostatnim czasie duże problemy ze zdrowiem. Ich wynikiem była strata miejsca w składzie Borussii Dortmund i przenosiny do Florencji.