Kolejne spotkania czwartej rundy Pucharu Anglii za nami. Z perspektywy polskiego kibica najciekawiej zapowiadało się starcie Brighton & Hove Albion z Arsenalem Londyn.
W pierwszym składzie Kanonierów zgodnie z zapowiedziami wybiegł Wojciech Szczęsny. Niestety nie doszło do polskiego pojedynku, gdyż na ławce rezerwowych gospodarzy zasiadł Tomasz Kuszczak.
Mecz rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami. W 16. minucie prowadzenie Arsenalowi dał gol Oliviera Giroud. Jednak kilkanaście minut później wyrównał Ashley Barnes, który wykorzystał niezdecydowanie ze strony Szczęsnego. W tej sytuacji wyraźny błąd popełnił polski bramkarz.
W drugiej części meczu prowadzenie Arsenalowi dał ponownie Giroud. Następnie wyrównał Leonardo Ulloa, a tym razem Szczęsny nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Zwycięstwo Kanonierom w samej końcówce zapewnił Theo Walcott.
Czy da się sprzedać na pniu cały nakład wydania magazynu,
które poza okładką liczy 99 pustych stron? Owszem, pod warunkiem,
że to kolportowany w Anglii fanzin poświęcony futbolowi.
Julian Alvarez jest jednym z najbardziej pożądanych piłkarzy wśród europejskich gigantów. Według medialnych doniesień w wyścigu o usługi Argentyńczyka przeewodzi Chelsea.
Manchester United poprawił swoje wyniki, ale wciąż szuka sposobu na powrót do dawnej świetności. Czerwonym Diabłom ma w przyszłości pomóc w tym nowy pomocnik.
Manchester City nie odpuszcza Arsenalowi! Tak wygląda tabela Premier League
Zarówno Arsenal, jak i Manchester City wygrały swoje spotkania w 25. kolejce tego sezonu Premier League. Tym samym w ligowej tabeli oba kluby nadal dzieli różnica 6 punktów.