Ostatnie kilkanaście tygodni nie było łatwe dla Dudu Bitona, napastnika Wisły Kraków. Trener Kazimierz Moskal nie stawiał na niego zbyt często, dlatego przyjście do klubu Michała Probierza może być dla izraelskiego napastnika niczym powiew świeżego powietrza.
Moskal preferował ustawienie z jednym napastnikiem i przeważnie był nim Cwetan Genkow. Probierz już w pierwszym meczu z Lechią Gdańsk postanowił zaryzykować i desygnował do gry dwóch snajperów. Jak się okazało, zmiana ustawienia przyniosła bardzo dobre owoce i pokazała, że współpraca Bitona i Genkowa jest możliwa.
– Trener robi wrażenie agresywnego, ale dobrze nas zmotywował do tego meczu. Dodał nam pewności siebie, bo czuło się, że w nas wierzy. W Gdańsku widzieliście Wisłę walczącą i to też jego zasługa. Uważam, że mamy z nim szansę na lepsze wyniki niż dotychczasowe – powiedział Biton.
Najlepszy strzelec „Białej Gwiazdy” dał jasno do zrozumienia, że podejście Probierza do prowadzenia zespołu, jest całkiem inne od tego jakie prezentował Kazimierz Moskal. – Nowe podejście. Dużo z nami rozmawiał przez dwa dni, długo nas motywował na odprawach. To gdzieś wyszło w Gdańsku. Nie powiedziałbym, że mecz Lechii z Wisłą był wielkim widowiskiem czy stał na wysokim poziomie. Nie, ale to była Wisła – dodał.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.