Bieniuk: Trzeba wyjść na mecz i dać z siebie sto procent
– Liga jest bardzo wyrównana i nie ma się tu kogo bać. Trzeba wyjść na mecz, dać z siebie sto procent i myśleć w każdej minucie tego spotkania o wygranej – zapowiada przed meczem z Wisłą Kraków obrońca Widzewa, Jarosław Bieniuk. Początek spotkania w Łodzi w sobotę o 18:00.
Za wami okres przygotowań. Jakbyś go podsumował? Jarosław Bieniuk: Za nami dwa obozy, kilka sparingów. Początek jeśli chodzi o sparingi był niezadowalający. Ostatnie dwa sparingi z drużynami Ekstraklasy, to jedno zwycięstwo, jeden remis, więc można być optymistą. Najważniejsze, że okres minął bez jakichś większych kontuzji. To chyba jest najistotniejsze w dłuższej perspektywie. Reszta okaże się już po pierwszych meczach.
– Z czego wynikała ta początkowa nie najlepsza gra w sparingach? Ze zmęczenia czy może z prób zmiany taktyki? – Różnie. Najczęściej było tak, że terminy tych sparingów wypadały zaraz po obozie, po podróży. Wszyscy są już zmęczeni. Wiadomo jednak, że im bliżej początku ligi, tym wszyscy w tych sparingach byli bardziej skoncentrowani, wiedząc, że to już nie jest taki typowy mecz towarzyski, tylko ostatni sprawdzian przed tym ważnym pierwszym spotkaniem w lidze. To miało na pewno wpływ na to, że mobilizacja była lepsza i lepiej to wszystko wyglądało w tych ostatnich sparingach.
– Czy po tym okresie przygotowawczym wiecie już jak będzie grał w nowym sezonie Widzew? Czy to będzie duża zmiana stylu, w porównaniu z drużyną Czesława Michniewicza? – Myślę, że nie. Nie ma sensu robić rewolucji i postaramy się grać tak, jak w zeszłym sezonie, bo przynosiło to dobre efekty, zwłaszcza w zeszłej rundzie. Na pewno jakieś elementy będą się zmieniały, ale to będą raczej niuanse, detale, niż jakaś wielka rewolucja.
– Odszedł z pierwszego składu tylko Darvydas Sernas. Trzon drużyny pozostał bez zmian. Czy to będzie wasz atut w nadchodzącym sezonie? – Jeśli miałbym podać jakiś pierwszy argument na naszą korzyść, to na pewno jest to zgranie. Rzeczywiście ze znaczących nazwisk odszedł tylko Darvydas Sernas, no i Wojtek Szymanek. Darvydas był takim zawodnikiem, który potrafił przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść, strzelił kilkanaście bramek i to może być znaczące osłabienie. Ciężko zastąpić takiego dobrego zawodnika, nie mniej jednak, mamy innych napastników, którzy potrafią strzelać bramki.
– Czy rozmawiacie już w szatni o lidze i rozmawiacie już o tym, na co stać Widzew w tym sezonie? – Chcielibyśmy zająć wyższe miejsce niż w zeszłym sezonie. W tamtym sezonie, na kolejkę przed końcem mogliśmy nawet zająć miejsce dające puchary, więc czemu nie mielibyśmy teraz też zagrać tak dobrze i nie mieć nadziei do końca.
– Na pewno obserwujecie sytuację w innych klubach. W niektórych zmiany kadrowe są duże. Czy pokusiłbyś się o ocenę, kto będzie walczył o najwyższe cele, a kto będzie się bronił przed spadkiem? – Trudno mi to oceniać, bo liga jest teraz bardzo wyrównana, wiele się pozmieniało. Na pewno Wisła będzie walczyła. Na pewno Legia. Lech chce się też włączy do walki o mistrza. Jest Śląsk Wrocław, drużyna, która miała za sobą bardzo dobry sezon, ma dobrego trenera, wzmocniła się kadrowo i dobrze wypadał teraz w meczach pucharowych, więc czemu nie mieliby się teraz włączyć do walki o mistrzostwo. Może ktoś jeszcze włączy się niespodziewanie do walki, kto będzie w bardzo dobrej dyspozycji. Ciężko prorokować.
– Waszym pierwszym rywalem będzie Wisła Kraków. Jak ocenisz ten zespół po meczach w pucharach, sparingach? – Co mogę powiedzieć o Wiśle? Na pewno jest to dobra drużyna, bardzo dobra jak na polską ligę. Na Europę, to się okaże. Można powiedzieć, że średnia. Jeśli będzie w dobrej formie, to może zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów. Stać ich na to. Czeka nas na pewno ciężki początek sezonu, bo zaczynamy z mistrzem Polski i nie ma się co oszukiwać, będzie to trudny przeciwnik. Gramy jednak u siebie, a Wisła może być zmęczona po pucharach i w tym też trzeba będzie upatrywać naszych szans na trzy punkty. Nie ma się co oszukiwać, polskie drużyny nie mają szerokich kadr i jeśli gra się na kilku frontach, to ciężko jest to pogodzić, i fizycznie, i mentalnie. Nie jest to jednak dla nas na tyle istotne, bo to my musimy się skoncentrować, żeby być dobrze przygotowanym i zawiesić bardzo wysoko poprzeczkę Wiśle i szukać swoich szans.
– W zeszłym sezonie też zaczynaliście meczem z mistrzem Polski, Lechem, a jednak udało się nie przegrać tego meczu. Mało tego, Widzew mógł się wtedy pokusić o wygraną. – Tak jak mówię, ta liga jest bardzo wyrównana i nie ma się tu kogo bać. Trzeba wyjść na mecz, dać z siebie sto procent i myśleć w każdej minucie tego spotkania o wygranej.
Mróz zaskoczy ligowców? Jest stanowisko Ekstraklasy
Wznowienie rozgrywek w Ekstraklasie po przerwie zimowej stanęło pod znakiem zapytania w obliczu nadciągających do Polski mrozów. Poznaliśmy stanowisko władz Ekstraklasy w tej sprawie.
Rocha żegna się z Zagłębiem. „Chciałem tutaj zostać”
Leonardo Rocha powrócił do Rakowa z wypożyczenia w Zagłębiu Lubin. Portugalczyk w emocjonalnym wpisie nie ukrywa, że chciał kontynuować karierę w ekipie Miedziowych.
Sensacyjny transfer Arki Gdynia? Piłkarz z bardzo bogatym doświadczeniem
Arka Gdynia dokonała już ruchy w zimowym okienku transferowym. Teraz jednak bieniaminek ligi chce powalczyć o piłkarza z bardzo bogatym doświadczeniem z Premier League i Ligue 1.
Andrias Edmundsson może odejść z Wisły Płock. Reprezentant Wysp Owczych wzbudził zainteresowanie klubu z Championship. Lider Ekstraklasy odrzuca kolejne oferty, a sam piłkarz naciska na transfer.