Bezbramkowy remis przy Kałuży. Jagiellonia nie odskoczyła reszcie
Cracovia zremisowała u siebie z liderem tabeli PKO BP Ekstraklasa. Spotkanie firmowane jako jedno z najciekawiej zapowiadających się tej kolejki mocno rozczarowało.
W pierwszej połowie spotkania przy Kałuży nie działo się nic ciekawego. Najlepszą okazję w 13. minucie miał Pululu, który silnym uderzeniem trafił w Madejskiego. Nie brakowało jednak kontrowersji. W 31. minucie spotkania Henriksson wyraźnie zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym. Arbiter nie dopatrzył się przewinienia i Jagiellonia nie miała rzutu karnego.
Po przerwie obraz gry nie uległ większej zmianie. Wszyscy spodziewaliśmy się znacznie lepszego grania tego popołudnia w Krakowie, jednak zarówno Cracovia jak i Jagiellonia nie były nawet bliskie kreacji dobrych sytuacji pod bramka rywala.
Najlepszą okazję w całym spotkaniu miał w 81. minucie Traore – piłka po jego strzale uderzyła słupek, a Zahiroleslam nie wykorzystał dobitki z bliskiej odległości. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
Wielka rewolucja w Ekstraklasie coraz bliżej. Pojawiły się kolejne szczegóły zmian
Nadchodzący sezon PKO BP Ekstraklasa będzie nie lada rewolucją w kontekście systemu VAR i nowinek sędziowskich. Lada moment do użytku zostanie oddane centrum VAR.