Bez niespodzianki! Pierwsze od dekad derby Paryża padły łupem PSG
Zawodnicy Paris-Saint Germain pokonali rywali zza miedzy – Paris FC 2:1. Sprawdź, jak do tego doszło.
Kibice w stolicy Francji doczekali się! Pierwsze od 1990 roku derby Paryża między Paris-Saint Germain a Paris FC stały się faktem. Przed startem spotkania na Parc des Princes nietrudnym zadaniem było jednak wskazanie jego faworyta. Zajmujący drugie miejsce w tabeli zespół Luisa Enrique mierzył się bowiem z drużyną znajdującą się tuż nad strefą spadkową.
Pierwsza połowa przebiegła pod absolutne dyktando gospodarzy. 70% posiadania piłki i 16 strzałów przy zaledwie jednym oddanym przez rywali mogą mówić same przez siebie. Pierwsza bramka spotkania padłą jednak dopiero w jej końcówce.
W ostatniej minucie pierwszej części spotkania drużyna gości popełniła na własnej połowie infantylny błąd w wyprowadzeniu piłki. Kosztowną, jak się później okazało, stratę wykorzystali gospodarze. Świetne podanie Fabiana Ruiza pozwoliło na to, aby oko w oko z Kevinem Trappem, byłym bramkarzem PSG, znalazł się Desire Doue. Obyło się jednak bez sentymentów, a młoda gwiazda pewnie otworzyła wynik spotkania.
Początek drugiej połowy przyniósł nam sporą niespodziankę. Po długim zagraniu za plecy Zabarnyiego ten sfaulował rywala, który wpadł w pole karne. Do podyktowanej przez arbitra jedenastki podszedł Willem Geubbels, który nie pomylił się i doprowadził do wyrównania w Parku Książąt.
Podrażnione PSG nie pozostawiło tego faktu bez reakcji i zaledwie kilka minut później wróciło na prowadzenie. W 53. minucie gry Ousmane Dembele otrzymał piłkę na prawej flance, a po dryblingu i zejściu z futbolówką do środka oddał strzał lewą nogą. Uderzenie odbiło się od interweniującego rywala, a rykoszet uniemożliwił Trappowi udaną interwencję.
Wynik 2:1 utrzymał się do końca spotkania. Zawodnicy Paris-Saint Germain przedłużyli swoją serię meczów bez porażki do sześciu. Ich rywale również przedłużyli serię do sześciu, lecz mają dość spory kłopot, bowiem to od tylu spotkań w Ligue 1 nie wygrali oni spotkania.
Kolejny Polak dołączy do Dynama Kijów. Kędziorek kompletuje sztab
Maciej Kędziorek tymczasowo został pierwszym trenerem ukraińskiego hegemona, ale niewykluczone, że pozostanie na tym stanowisku na dłużej. 46-latek kompletuje swój sztab, w którym ma znaleźć się miejsce dla innego trenera z Polski.