Real Madryt pokonał 3:1 Club Brugge w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Belgowie, choć w trakcie całej fazy grupowej zgromadzili raptem trzy punkty, wystąpią na wiosnę w rozgrywkach Ligi Europy.
Przeciętny mecz w wykonaniu „Królewskich”. (Fot. Reuters)
W porównaniu z październikową konfrontacją z Club Brugge (2:2) Zinedine Zidane dokonał istnej rewolucji kadrowej. Tylko trzech zawodników, którzy rozpoczęli mecz od pierwszej minuty na Estadio Santiago Bernabeu, wyszło w podstawowej jedenastce również w Brugii – Raphael Varane, Luka Modrić i Casemiro. Tak duże przetasowanie w składzie ze strony francuskiego szkoleniowca motywowane było wcześniejszym zapewnieniem sobie awansu do przyszłorocznej fazy pucharowej Champions League.
Zmiennicy, którzy otrzymali szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności na forum najbardziej elitarnych rozgrywek świata, o pierwszej połowie w swoim wykonaniu powinni najlepiej zapomnieć. „Królewscy” nie wyróżnili się absolutnie niczym (za wyjątkiem większego posiadania piłki). We wszystkich innych statystykach podsumowujących trzy kwadranse boiskowych zmagań widniał remis. I niech to posłuży za najlepsze zobrazowanie tego, jak bezbarwny, nijaki i kompletnie bez historii był to mecz.
Obraz gry – niewiele, bo niewiele, ale jednak – uległ zmianie w drugiej odsłonie spotkania. „Los Blancos” z większą częstotliwością zaczęli gościć pod bramką strzeżoną przez Simona Mignoleta, co w bezpośredni sposób przełożyło się na rezultat wyświetlany na stadionowym telebimie. W 53. minucie Alvaro Odriozola popędził prawą stroną do końcowej linii boiska, a następnie zagrał piłkę w poprzek pola karnego w kierunku Rodrygo. Belgijska defensywa wyraźnie przysnęła, gdyż pozostawiła młodego Brazylijczyka zupełnie niepilnowanego w obrębie pola karnego, za co „odwdzięczył” im się strzałem, po którym futbolówka zatrzepotała w siatce.
Długo jednak radość podopiecznych Zidane’a z tak przecież wyczekiwanego gola nie trwała. Raptem dwie minuty później Eder Militao wskutek pressingu ze strony przeciwników stracił piłkę w środkowej strefie boiska. Belgowie natychmiast przeszli do kontrataku, który został zwieńczony finezyjnym uderzeniem Hansa Vanakena. Alphons Areola wyciągnął się, jak mógł, lecz nie miał żadnych szans w obliczu tak precyzyjnego strzału.
Ale następnie strzelali już tylko przybysze z Madrytu. W 64. minucie w zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Vinicius Junior – 19-latek z bliskiej odległości posłał piłkę do bramki. Wynik meczu ustalił w doliczonym czasie gry Luka Modrić. Chorwat znalazł się w dogodnej sytuacji tuż przed linią wyznaczającą szesnasty metr i posłał dokładny strzał na dalszy słupek, dzięki czemu wpisał się w protokole meczowym w rubryce „bramki”.
Bogactwo języka polskiego sprawia, że bez trudu można określić mecz, jakiego właśnie byliśmy świadkami. Arcynudny, monotonny, nieciekawy, nieinteresujący, nudziarski, nużący, usypiający – gdyby piłkarskie spotkania podlegały recenzjom podobnie jak produkcje filmowe, z prawdopodobieństwem zakrawającym o stu procentową pewność można stwierdzić, że widowisko jakie zaprezentowali piłkarze Realu Madryt i Club Brugge zebrałoby takie oto opinie.
***
W równolegle rozgrywanym spotkaniu Paris Saint Germain mierzyło się przed własną publicznością z Galatasaray Stambuł. Mistrzowie Turcji zachowali realne szanse na zajęcie trzeciego miejsca w grupie, lecz by myśleć na poważnie o grze na wiosnę w rozgrywkach Ligi Europy, potrzebowali wywieźć z Parc de Princes jakiekolwiek punkty. Paryżanie dość szybko jednak wybili z głów tureckich piłkarzy wszelkie nadzieje. W pierwszej połowie na listę strzelców wpisali się Mauro Icardi i Pablo Sarabia, a po zmianie stron wynik podwyższyli Neymar, Kylian Mbappe i Edinson Cavani. Mecz zakończył się wynikiem 5:0.
Warte odnotowania – przed rozpoczęciem meczu na ulicach Paryża starli się se sobą pseudokibice obu drużyn. Sprawna interwencja francuskiej policji zapobiegła poważniejszym konsekwencjom bójki i spotkanie odbyło się bez żadnych zakłóceń.
Zmiana nadawcy meczów Ligi Mistrzów w Polsce? To może być sensacja!
Wraz z początkiem marca zaczął się przetarg o prawa do transmitowania meczów europejskich pucharów. Według medialnych wieści, Liga Mistrzów może trafić do streamingowego potentata!
Oficjalnie: Thibaut Courtois kontuzjowany! Belg na pewno nie zagra z Bayernem w Lidze Mistrzów
Real Madryt opublikował oficjalny komunikat na temat stanu zdrowia Thibaut Courtois. Królewscy w najbliższym czasie będą musieli radzić sobie bez swojego podstawowego bramkarza.
Oto pary ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów! Czekają nas wielkie hity!
Faza 1/8 finału Ligi Mistrzów dobiegła końca – wszystkie mecze zakończyły się bez dogrywek. Tak prezentuje się zestawienie meczów ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów!