W środowy wieczór Legia Warszawa rozegra swój trzeci mecz w fazie grupowej Ligi Europy. Rywalem mistrzów Polski będzie Metalist Charków i jeśli Legia wygra, to bardzo przybliży się do awansu do następnej rundy.
Wojskowi przystąpią do meczu bardzo poważnie osłabieni, nad czym ubolewał Henning Berg. – To oczywiste, że chcielibyśmy mieć dostępnych wszystkich piłkarzy. Niestety jutro nie możemy skorzystać z kilku ważnych graczy. Mamy jednak szeroki skład, wielu bardzo dobrych zawodników. Damy z siebie wszystko – powiedział.
W głowach legionistów cały czas jest fakt, że finał Ligi Europy odbędzie się w bieżącym sezonie w Warszawie, na Stadionie Narodowym. – Czy motywuje nas fakt, że finał Ligi Europy odbędzie się w Warszawie? Oczywiście! To byłby sen! – kontynuował Berg.
– Każdy marzy o takiej chwili. Wiele osób powie, że to niemożliwe, ale w futbolu nigdy nic nie jest jasne. Marzymy, tak jak marzyliśmy o grze w Lidze Mistrzów – zakończył.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.