Przy zamieszaniu związanym z wyrzuceniem Legii Warszawa z eliminacji Ligi Mistrzów, zdecydowanie najczęściej pada nazwisko Bartosza Bereszyńskiego. Sam zawodnik pokusił się o krótki komentarz do zaistniałej sytuacji.
Spędził na boisku kilka minut, konsekwencje są ogromne
Przypomnijmy, że to właśnie wejście Bereszyńskiego na boisko podczas meczu z Celtikiem doprowadziło do ukarania klubu przez UEFA. Obrońca Legii nie był bowiem uprawniony do gry, a to oznaczało, że Wojskowi naruszyli regulamin.
Co na to wszystko sam zainteresowany? – „My jesteśmy od grania. Regulamin od uwzględniania okoliczności. Możecie nas stłamsić, ale nie zwyciężyć. Pokażemy kto jest zwycięzcą. Cel: finał w Warszawie.” – napisał na Facebooku.
Wraca sprawa zachowania Prestianniego. UEFA podjęła decyzję
W 1/16 finału tej edycji Ligi Mistrzów doszło do spięcia Viniciusa z Gianluką Prestiannim, w którym ten drugi miał znieważyć Brazylijczyka. Zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.