Karim Benzema od kilku sezonów jest podstawowym napastnikiem Realu Madryt i nie ma też równorzędnego rywala w walce o miejsce w pierwszym składzie. Jednak według doniesień medialnych ta sytuacja może się już zmienić najbliższego lata.
Obecnie trwający jeszcze sezon nie jest zbyt udany dla madryckiego zespołu. Królewscy nie obronią ani mistrzostwa Hiszpanii, ani trofeum Ligi Mistrzów, gdzie w środę na Etihad Stadium przegrali z Manchesterem City aż 0:4 i tym samym pożegnali się z rozgrywkami oraz marzeniami o obronie tytułu. Jedynie udało wywalczyć im się Puchar Króla, gdzie w finale okazali się lepsi od Osasuny.
Jednym z powodów takiego wyniku mogła być sytuacja w Realu na pozycji napastnika. Karim Benzema od kilku sezonów jest podstawowym graczem Królewskich na tę pozycję i jeśli tylko nie jest kontuzjowany, to zawsze może liczyć na grę w wyjściowej jedenastce. Francuz nie ma jednak równorzędnego rywala, z którym by mógł rywalizować o miejsce w pierwszym składzie.
To może zmienić się jednak już najbliższego lata, gdyż włodarze Królewskich według doniesień medialnych zamierzają sprowadzić Francuzowi konkurenta do gry. Jak donosi hiszpańskie Relevo na Santiago Bernabeu może trafić Joselu. To hiszpański napastnik występujący obecnie w Espanyolu Barcelona, który jest zagrożony spadkiem z La Ligi. Wówczas działacze Realu musieliby za Hiszpana zapłacić jedynie symboliczną kwotę.
33-letni napastnik w tym sezonie jest najlepszym strzelcem swojej drużyny oraz jednym z najlepszych strzelców w całej lidze. W trzydziestu jeden spotkaniach w La Lidze w tym sezonie zapisał na swoim koncie piętnaście bramek oraz dołożył do tego dwie asysty. W tym roku zadebiutował również w reprezentacji Hiszpanii, gdzie podczas swojego debiutu w eliminacjach Euro 2024 w starciu z Norwegią (3:0) strzelił dwa gole po wejściu z ławki rezerwowych. Jego obecna wartość rynkowa według portalu Transfermarkt wynosi sześć milionów euro.