Będzie wniosek o kuratora w PZPN. „Zwolnić wszystkich – od prezesa po sprzątaczki!”
– Większość Polaków dała się nabrać i zapłaciła, a właściwie wszyscy zapłaciliśmy, podatek od złudzeń – powiedział po nieudanej przygodzie Polaków na EURO 2012 Jan Tomaszewski. Jak naczelny krytyk Polskiego Związku Piłki Nożnej i reprezentacji widzi przyszłość naszego futbolu? Raczej w czarnych barwach.
PilkaNożna.pl: EURO 2012 już za polskimi piłkarzami. Jak pan ocenia ich postawę na tym turnieju? No i jakie emocje teraz panu towarzyszą, smutek, czy raczej satysfakcja? Jan Tomaszewski: Jest mi bardzo przykro i smutno. Szkoda, że 40-milionowy polski naród nie wykorzystał szansy na wypromowanie się sportowo. Szkoda mi tym bardziej, że to właśnie oni (kibice – red.) byli naszym najlepszym zawodnikiem i najlepszą drużyną na EURO. Oczywiście pomijając ten bandycki wybryk sprzed meczu z Rosją, gdzie do głosu doszło ponad 150 chuliganów.
– Widzę, że o samej reprezentacji i piłkarzach nie za bardzo chciałby pan rozmawiać? – Nie chciałbym kopać leżącego. Fakt jest jednak taki, że to co mówiłem przed turniejem, to się niestety sprawdziło. Nie wyjść z takiej grupy, to jest po prostu sabotaż.
– A tzw. „farbowane lisy”, o których tak dużo pan mówił przed turniejem? Polanski i Perquis zagrali przecież niezły turniej i wnieśli określoną wartość do naszego zespołu. – Ten zespół nie miał tak naprawdę nic wspólnego z reprezentacją Polski. To była drużyna Smudy, Laty i ukochanych przez Polaków działaczy Polskiego Związku Piłki Nożnej, bo to oni do tego wszystkiego doprowadzili. Czy pan myśli, że to co się działo wokół kadry nie miało wpływu na zawodników? Taki Błaszczykowski wolałby grać z Kaźmierczakiem lub Milą, a może z dwoma Niemcami?
– Na boisku nie wyglądało to jednak aż tak źle. Mówię o komunikacji i stosunkach na linii Polacy i zawodnicy, którzy o swoje paszporty musieli walczyć? – Ja wiem jak to wszystko wygląda ponieważ sam grałem w reprezentacji. My za pana Kazimierza Górskiego sięgaliśmy po laury nie tylko wylewając pot na boisku, ale także krew. I naprawdę wiem co to znaczy, grać dla ojczyzny. Niestety, większość Polaków dała się nabrać i zapłaciła, a właściwie wszyscy zapłaciliśmy podatek od złudzeń. Minus jeden, rzecz jasna, bo ja od początku miałem w tym temacie swoje zdanie. To się musiało tragicznie skończyć.
– Sam selekcjoner nie ma jednak sobie za wiele do zarzucenia. Podczas jednego z wywiadów powiedział, że niczego nie spieprzył i jakby miał drugi raz podejmować decyzję, to postąpiłby tak samo. Trochę dziwna wypowiedź, jak na trenera zespołu, który na EURO nie wygrał ani jednego meczu? – Ależ oczywiście, że niczego nie spieprzył. Czego wy się czepiacie? Przecież zdobył dwa punkty, rozegrał trzy mecze i zadowolił polską publiczność. Niech złoży jeszcze swoją kandydaturę do Nagrody Nobla (śmiech).
– Zostawmy już Smudę. Jego przygoda z kadrą dobiegła końca i czas się zastanowić nad jego następcą. Jakieś sugestie? – Nikogo nie polecam! Jakieś 1,5 roku temu powiedziałem, że selekcjoner powinien być wypierd…y dyscyplinarnie. On zamierzał budować zespół, a moim zdaniem budować to można wrzód na dupie, a nie reprezentację. On miał jedynie wybrać z tych, których miał do dyspozycji. Nie zrobił tego.
– Mieliśmy zamknąć temat Franciszka Smudy… – Ale to dość ważna kwestia. Dla przykładu. Od kiedy Anglicy mają selekcjonera? Od miesiąca! Tam po prostu cały system funkcjonuje i nawet gdyby. jak objął ich kadrę, lub pan, to byśmy sobie poradzili. Tak to powinno wyglądać w cywilizowanym kraju.
– Od wyboru nowego selekcjonera dla kadry nie uciekniemy. Za kilka miesięcy startują eliminacje, więc decyzja musi być szybka, ale przemyślana. – Moim zdaniem żaden trener nie dałby rady. Nawet, gdybyśmy ściągnęli samego Jose Mourinho lub Sir Aleksa Fergusona, to gów..o by zrobili. Podstawą jest zrobienie porządku w PZPN i będę na dniach składał wniosek do pani minister Muchy o wprowadzenie kuratora do związku. Tam trzeba usunąć wszystkich, od prezesa zaczynając, a na sprzątaczkach kończąc. Jeśli tego nie zmienimy, to nawet najlepszy fachowiec niczego nie zmieni. Nikt nie będzie chciał wchodzić na minę.
– Czyli przyszłość widzi pan w czarnych barwach? Kto więc zdaniem Jana Tomaszewskiego miały uzdrowić polski futbol? Mam pan kandydata na takiego „zbawiciela”? – Moim zdaniem kuratorem powinien zostać Zbyszek Boniek. Zrobić czystkę, rozliczyć wszystkich za ich przewinienia i różne afery. Jeśli Lato i jego ludzie już by odeszli, to namawiałbym Bońka do powołania selekcjonera kadry z prawdziwego zdarzenia. Myślę, że wariant koreański byłby w tym przypadku najlepszy. Zatrudnić klasowego trenera z zagranicy, ale jego partnerem w kadrze miałby zostać Polak, np. Probierz lub Skorża. Ktoś kto zna polskie realia i piłkarzy.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.