FernandoSantos wczoraj został oficjalnie ogłoszony jako nowy selekcjoner reprezentacji Polski. Portugalczyk będzie miał w sztabie na pewno dwóch polskich asystentów, ale prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej CezaryKulesza zapowiada, że to grono może być jeszcze większe.
(fot. Piotr Kucza/400mm.pl)
Selekcjoner przyjedzie do Polski oczywiście ze swoimi bliskimi współpracownikami, których zna od lat. PZPN jednak chce, aby przy doświadczonym szkoleniowcu wychowywali się potencjalni następcy, którzy pomogą Portugalczykowi w adaptacji w naszym kraju oraz lepszym poznaniu zespołu.
Polska federacja wskazała na razie dwa nazwiska. Chodzi o ŁukaszaPiszczka oraz TomaszaKaczmarka. Obaj odbyli już rozmowy z Santosem, przedstawili swoje pomysły i mają chwilę czasu, aby podjąć ostateczną decyzję. Takiej nie podjął też Portugalczyk, który chciał poznać wizję reprezentacji obu szkoleniowców i poprosił o dwa tygodnie do namysłu.
We wczorajszym programie Bogdana Rymanowskiego w stacji Polsat News prezes Kulesza zapowiedział, że polska część sztabu może być jeszcze szersza. Szef federacji myśli o trzecim asystencie – ma być to polski doświadczony trener, ale na pewno nie MichałProbierz, który prowadzi reprezentację Polski U-21 i będzie z Santosem współpracował, ale na innych zasadach niż asystent.
Kto zatem może jeszcze dołączyć do sztabu? Wśród polskich bezrobotnych trenerów są chociażby: JacekMagiera, JanUrban, IreneuszMamrot, PiotrTworek, DariuszBanasik, MaciejBartoszek, LeszekOjrzyński czy PiotrStokowiec. Czy w tym gronie jest potencjalny kandydat do dołączenia do sztabu Santosa?