FC
Barcelona dobrze rozpoczęła ligowy sezon 2017/18. W niedzielnym
spotkaniu pierwszej kolejki La Liga zespół prowadzony przez trenera
Ernesto Valverde przed własną publicznością zwyciężył 2:0 z
Betisem Sewilla.
Sergi Roberto zdobył jedną z bramek dla Barcelony w rywalizacji z Betisem (foto: Ł. Skwiot)
Pomimo
niedawnej klęski w dwumeczu z Realem Madryt o Superpuchar Hiszpanii,
do niedzielnej konfrontacji z Betisem drużyna trenera Valverde
przystępowała w roli zdecydowanego faworyta. Duma Katalonii nie
zawiodła swoich sympatyków i pokonała rywala ze stolicy Andaluzji.
Wynik
rywalizacji na Camp Nou w 36. minucie otworzył samobójczym
trafieniem Alin Tosca. Rumuński obrońca Betisu niefortunnie
skierował piłkę do własnej bramki po akcji Leo Messiego i mocnym
zagraniu Gerarda Deulofeu wzdłuż pola karnego.
Zaledwie
180 sekund później było już 2:0 dla Barcelony. Drugą asystę
tego wieczoru zanotował Deulofeu: 23-letni skrzydłowy przy linii
końcowej ośmieszył jednego z defensorów Betisu, a następnie wystawił piłkę
do wbiegającego w pole karne Sergiego Roberto. Pomocnik Barcy nie
zmarnował doskonałej szansy i precyzyjnym strzałem pokonał
bramkarza Antonio Adana.
Gospodarze
mogli odnieść w tym spotkaniu wyższe zwycięstwo, jednak
niebywałego pecha miał Lionel Messi. Po strzałach argentyńskiego
gwiazdora Barcelony piłka aż trzykrotnie odbijała się od słupków
bramki Betisu!
Ofensywa transferowa Realu Madryt! Portugalczyk bardzo blisko Królewskich
Los Blancos są bardzo blisko zakontraktowania Bernardo Slivy. Portugalczyk od 1 lipca zostanie wolnym agentem po tym, jak wygaśnie jego umowa z Manchesterem City.
Było to wiadome już od długiego czasu, jednak Real Madryt w końcu to potwierdził. Portugalczyk wraca na Bernabeu i poprowadzi Real w przyszłym sezonie.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.