Grający w rezerwowym składzie Bayern Monachium przegrał na wyjeździe z Augsburgiem 0:1. Dla mistrzów Niemiec to pierwsza porażka w tym sezonie Bundesligi. Arkadiusz Milik cały mecz spędził na ławce rezerwowych.
Pep Guardiola dał odpocząć swoim kluczowym zawodnikom przed środowym rewanżem z Manchesterem United w Lidze Mistrzów. Hiszpański trener w pierwszym składzie postawił m.in. na takich graczy, jak Mitchell Weiser, Ylli Sallahi czy Pierre-Emile Hoejbjerg.
Augsburg, widząc, że Bayern wcale nie jest taki straszny, z każdą minutą zyskiwał coraz większą przewagę. W 35. minucie gospodarze w końcu zdobyli upragnioną bramkę. Daniel Baier znakomicie odebrał piłkę na połowie rywali, zagrał w tempo do Saschy Moeldersa, a ten ze stoickim spokojem spojrzał jak ustawiony jest Manuel Neuer i pewnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce.
W drugiej połowie Guardiola wprowadził na boisko Davida Alabę, Mario Goetzego i Thomasa Muellera, którzy nieco rozruszali poczynania ofensywne przyjezdnych. Najbliżej zdobycia bramki był Alaba, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek.
Porażka Bayernu w Augsburgu, mimo że grał w drugim garniturze i już wcześniej zapewnił sobie pierwsze miejsce w tabeli, jest dość niespodziewana. To pierwsza przegrana Bawarczyków od 53 meczów w Bundeslidze.
Gigant kupi Olise? Jasne stanowisko Bayernu Monachium
Michael Olise to fundamentalna postać Bayernu Monachium. Giganci ustawiają się w kolejkę, ale Bawarczycy nie zamierzają sprzedawać francuskiego gwiazdora.