Dziś meczem z Athletikiem Bilbao na San Mames Atletico Madryt rozpoczyna niezwykle ważny dla siebie okres. Przyszłość klubu w najbliższych latach jest bowiem uzależniona od tego, czy zespół zagra w przyszłorocznej Lidze Mistrzów.
Wiadomo, że na sezon 2020-21 nie uda się zabezpieczyć budżetu w wysokości 500 milionów euro, czyli takiego, jaki obowiązuje obecnie. Jeśli jednak zespół Cholo Simeone awansuje do Champions League, będzie można go ustalić na 400 milionów euro, jeśli nie – spadnie do 300 milionów, a to zmusi do pozbycia się jednej, a może kilku najlepiej zarabiających gwiazd. Występy w Lidze Mistrzów 2018-19 przyniosły klubowi dochód w wysokości 85,6 miliona euro, zaś w obecnej, w której zespół nadal gra, już 77,2.
Atletico jest obecnie szóste w tabeli mając 45 punktów. To najgorszy w erze Simeone wynik po 27 kolejkach, aż o siedem punktów słabszy od dotychczas najgorszego rezultatu z kampanii 2016-17. Colchoneros mają także najmniej strzelonych goli (31; wcześniej 39 w sezonie 2018-19) i najmniej zwycięstw (11; 15 – 2016-17). Średnia punktów wystarczająca w ostatnich latach do zajęcia czwartego miejsca na mecie sezonu Primera Division to 67, a więc zespół Cholo powinien wystarać się w jedenastu meczach o co najmniej 22 punkty. Kłopot w tym, że udało się to za kadencji tego trenera tylko cztery razy. Zazwyczaj drużyna z Wanda Metropolitano lepiej punktuje w pierwszej części rozgrywek.
Wszyscy w klubie podkreślają, że najważniejszy będzie dobry początek. Akurat Athletic Bilbao to zespół, w starciach z którym Diego Simeone zawsze dobrze się wiodło. Jako piłkarz ma z nim bilans 8 zwycięstw – 1 remis – 2 porażki, a jako trener 15-2-2. Jednak Athletic po tym, jak zrezygnował z rozegrania bez publiczności finału Copa del Rey, musi zająć na mecie co najmniej siódme miejsce by zagrać po wakacjach w Lidze Europy. Na razie jest na dziesiątym, ze stratą sześciu punktów do siódmej Valencii. Baskowie także walczą więc o bardzo dużą stawkę. – Przygotowywaliśmy się do tego meczu trzy miesiące, wiemy więc, jak trzeba zagrać a z Atletico – powiedział ich trener Gaizka Garitano.