Athletic Bilbao po trzech spotkaniach bez wygranej wreszcie się przełamał. Ekipa z Kraju Basków pokonała na Estadio Sam Mames Villarreal (1:0).
Aritz Aduriz świetnie zachował się przy jedynej bramce niedzielnego wieczoru
Żółta Łódź Podwodna przed rozpoczęciem spotkania zajmowała czwarte miejsce. Jej założeniem na niedzielę była wygrana, która pozwoliłaby na przeskoczenie Sevilli. Rywal z Bilbao nie prezentował się ostatnio najlepiej. Trzy kolejne mecze bez wygranej najlepiej świadczą o formie Athletiku.
Pierwsza część meczu niestety nie była zbyt ciekawa. Oba zespoły nie potrafiły sobie stworzyć klarownych okazji bramkowych, a kibice mieli pełne prawo do tego, by odczuwać zawód. Po zmianie stron wreszcie został oddany pierwszy celny strzał. W 55. minucie na bramkę gospodarzy uderzał Samu Castillejo, jednak bramkarz Kepa Arrizabalaga wykonał swoją pracę należycie.
Niecały kwadrans później padł gol. Strzał Aritza Aduriza odbił bramkarz gości, jednak wobec dobitki Raula Garcii był już bezradny. Bramka ta wyraźnie rozjuszyła gospodarzy, którzy ruszyli do ataku. I strzelec, i asystent mieli jeszcze szanse, by podwyższyć prowadzenie, ale ostatecznie wynik się nie zmienił. Athletic dzięki wygranej awansował na siódme miejsce w tabeli.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.