Zanim piłkarze rozpoczęli spotkanie, mogliśmy podziwiać kapitalną oprawę, którą zaprezentowali kibice Borussii Dortmund. Nie ma się co rozpisywać, zobaczcie i oceńcie sami.
Jeśli ktoś spóźnił się na swoje miejsce, ten pewnikiem przegapił gola. Minęło bowiem zaledwie dziewięć sekund, a Bayern prowadził już 1:0. Sebastian Boenisch tuż po rozpoczęciu zawodów obsłużył bardzo dobrym podaniem Karima Bellarabiego, a ten posłał piłkę do siatki.
Jak się okazało, bramka strzelona przez napastnika Aptekarzy była najszybszą jaką kiedykolwiek strzelono w Bundeslidze.
Wydawało się, że gospodarze będą mieć mnóstwo czasu, by odrobić straty i powalczyć nawet o zwycięstwo. Nic z tego. Borussia grał bez polotu i w końcówce straciła drugiego gola. Ostatniego gwoździa do trumny gospodarzy wbił Stefan Kiessling.
Pełne 90 minut w barwach wicemistrzów Niemiec rozegrał Łukasz Piszczek. Jakuba Błaszczykowskiego, który dochodzi do pełni formy, zabrakło w meczowej osiemnastce.