Od zimowego okienka transferowego Pablo Mari rozegrał tylko dwa spotkania w pierwszej drużynie Arsenalu. Mimo to, jest zadowolony ze swojego pobytu na Emirates Stadium i liczy, że zostanie w Anglii na stałe.
Czy Pablo Mari pozostanie na Emirates Stadium na dłużej? (fot. Grzegorz Garbacik)
Gdyby nie wybuch pandemii koronawirusa, Hiszpan z pewnością miałby na swoim koncie więcej występów. Tuż przed zawieszeniem zmagań zaliczył dwa pełne mecze – z Portsmouth i West Hamem. W obu starciach Arsenal zachował czyste konta.
Z tego też powodu trudno zakładać, by Mikel Arteta zrezygnował z Mariego w kolejnych potyczkach. Defensor został sprowadzony z jego rekomendacji i dobrze spisywał się w preferowanej przez szkoleniowca taktyce. Piłkarz liczy, że będzie mógł współpracować ze swoim rodakiem dużo dłużej niż zakłada półroczne wypożyczenie.
– Mam nadzieję, że dojdziemy z klubem do porozumienia w temacie definitywnego transferu. Na razie będzie o to jednak trudno, wszak wirus komplikuje rzeczywistość – stwierdził 26-latek w rozmowie ze „Sky Sports”.
Mari nie omieszkał przy okazji pochwalić Artety za wykonywaną przezeń pracę – zarówno z drużyną, jak i poszczególnymi jednostkami. Przyznał, iż wiele się przez te kilka miesięcy nauczył. Hiszpan nie ukrywa też, że dobrze mieszka mu się w Anglii. Z przeprowadzki zadowolona jest także jego żona.
Obrońca pragnie wygrać z Kanonierami Premier League oraz Ligę Mistrzów. Pytanie brzmi, czy faktycznie będzie tym, wokół którego Arteta zbuduje blok defensywny?
Media: Liverpool znalazł następcę van Dijka? Trop prowadzi do Włoch
Liverpool chce się jak najszybciej zabezpieczyć na ewentualne odejście po wygaśnięciu umowy Virgila van Dijka. Kontrakt kapitana The Reds wygaśnie pod koniec czerwca przyszłego roku.