Arsenalowi brakuje klasowego napastnika. Mówili o tym kibice, mówili komentatorzy, a boleśnie przekonał się o tym Arsene Wenger, którego bierność na rynku transferowym doprowadziła do sytuacji, w której Arsenal musi drżeć o miejsce w czołowej czwórce ligi.
Czy Wenger popełnił błąd nie sprowadzając nowego napastnika?
Francuski menedżer przez większość sezonu musiał stawiać na Oliviera Giroud. Ten na początku rozgrywek grał dobrze, ale potem złapał zadyszkę, jednak nie było komu go odciążyć. Nicklas Bendtner to cień napastnika sprzed kilku lat, natomiast Yaya Sanogo przez wiele miesięcy dochodził do zdrowia po poważnej kontuzji.
Potrzebę zakupienia nowego napastnika dostrzega także były Kanonier i jeden z ulubieńców Wengera, Robert Pires. – Sprowadzenie do klubu napastnika jest absolutnym priorytetem Arsenalu. Mógłby on odciążyć Oliviera Gioroud, a nawet grać z nim w parze przy ustawieniu 4-4-2 – powiedział.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.