Arsenal ponownie bez wygranej, Boruc na trybunach!
Małe derby Londynu pomiędzy Arsenalem i Fulham nie bez kozery były zapowiadane jako najciekawiej zapowiadające się sobotnie spotkanie 11. kolejki Premier League. Kanonierzy stoczyli ze swoimi lokalnymi rywalami zacięty bój, który ostatecznie zakończył się rezultatem 3:3.
Oliver Giroud zdobył dwa gole, ale Arsenal nie zdołał pokonać Fulham
Mecz zaczął się od mocnego uderzenia podopiecznych Arsene’a Wengera. Już w 11. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamienił Oliver Giroud, a kilka chwil później na 2:0 podwyższył Łukasz Podolski, który w polu karnym rywali został obsłużony świetnym podaniem od Mikela Artety.
Fulham nie złożyło broni i jeszcze przed przerwą, po trafieniach Dimitara Berbatowa i Alexandera Kacaniklica odrobiło straty. Co więcej, w 67. minucie spotkanie The Cottagers wyszli na prowadzenie. Rzut karny na gola zamienił Berbatow i na Emirates Stadium zapachniało niespodzianką. Arsenal niemal natychmiast wyrównał, jednak to było wszystko na co Kanonierzy mogli sobie pozwolić tego dnia.
W dosłownie ostatniej sekundzie doliczonego czasu gry losy meczu mógł rozstrzygnąć Arteta. Phil Dowd podyktował bardzo kontrowersyjnego karnego po zagraniu ręką Chrisa Bairda, jednak uderzenie hiszpańskiego pomocnika z jedenastu metrów został w wielkim stylu obronione przez Marka Schwarzera. Mecz zakończył się więc remisem 3:3, a pełne 90 minut na ławce rezerwowych The Gunners przesiedział Wojciech Szczęsny.
Kolejny dobry mecz rozegrał Everton, który po bramkach Marouane Fallainiego i Nikicy Jelavicia pokonał na Goodison Park Sunderland AFC 2:1. Gola dla Czarnych Kotów zdobył z kolei Adam Johnson.
Przewagi własnego boiska nie wykorzystali piłkarze Southampton FC. Beniaminek Premier League tylko zremisował ze Swansea City 1:1, w kadrze popularnych Świętych zabrakło Artura Boruca.
Pep Guardiola zaskoczył przed meczem z Chelsea. „Nie będziecie musieli organizować konferencji prasowej”
Szkoleniowiec Manchester City jeszcze przed spotkaniem Arsenalu z Bournemouth (1:2) stwierdził, że konferencja prasowa przed meczem jego drużyny z Kanonierami nie będzie mieć sensu, jeśli nie pokonają Chelsea.
Mohamed Salah o sobie przypomniał. Liverpool z pewnym triumfem nad Fulham
Liverpool po przegranej 0:2 z Paris Saint-Germain potrzebował odbudowania przed rewanżem u siebie. Udało mu się zbudować morale dzisiejszym triumfem przeciwko Fulham.