Arsenal przystąpi do meczu z Łudogorcem Razgrad w Lidze Mistrzów poważnie osłabiony. Arsene Wenger nie zabrał do Bułgarii kilku ważnych zawodników, którzy uskarżali się na problemy ze zdrowiem.
Hector Bellerin nie zagra w meczu z Łudogorcem Razgrad (foto: Ł.Skwiot)
W kolejnym spotkaniu Ligi Mistrzów na pewno nie zagrają Theo Walcott, Santi Cazorla, Nacho Monreal i Hector Bellerin. – Theo jest już coraz bliżej powrotu, ale nie było sensu zabierać go do Bułgarii, podobnie jak Hectora, który w trakcie treningu zaczął się uskarżać na drobne problemy i nie chcieliśmy ryzykować – powiedział Wenger.
Mimo braków kadrowych, francuski menedżer dał jasno do zrozumienia, że jego drużyna zamierza pokonać Łudogorca i przybliżyć się do awansu. – Chcemy wygrać i zakwalifikować się do następnej rundy. Jeśli przegramy, nasza sytuacja może się poważnie skomplikować – dodał.
Arsenal ma po trzech kolejkach fazy grupowej Champions League siedem punktów na swoim koncie, dokładnie tyle ile Paris Saint-Germain. Ewentualna wygrana w Bułgarii już na 100 procent zapewni Kanonierom promocję do 1/8 finału.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.