Kepa Arrizabalaga został skreślony przez Franka Lamparda. Jak wynika z najświeższych doniesień „The Sun”, szkoleniowiec Chelsea chciałby w przyszłym sezonie postawić na innego bramkarza i dlatego zamierza w lecie sprzedać Hiszpana.
Arrizabalaga został skreślony przez menedżera (fot. Reuters)
25-latek trafił na Stamford Bridge w 2018 roku z Athletiku Bilbao. Chelsea zapłaciła za niego 80 milionów euro, co do dziś jest najwyższą kwotą wydaną na bramkarza. Jak się jednak okazało, z perspektywy czasu trudno stwierdzić, by zakup hiszpańskiego golkipera był najlepszą inwestycją londyńczyków.
O ile w ubiegłym sezonie Arrizabalaga był pewniakiem do gry – chociaż nie prezentował się jak bramkarz za 80 milionów – to już w tym sezonie słabsza forma doprowadziła do tego, że został on posadzony na ławce rezerwowych.
{zajakwa}
Wspomniany Lampard stracił do Hiszpana cierpliwość,co nie może za bardzo dziwić, jeśli spojrzy się na jego statystyki. Patrząc wyłącznie na ilość obronionych strzałów, bramkarz Chelsea jest jednym z najgorszych w całej Premier League, a wysoka kwota jego transferu nie mogła w nieskończoność stanowić wymówki.
Już pod koniec stycznia miejsce Kepy w bramce The Blues zajął Willy Caballero, który zagrał w sześciu kolejnych spotkaniach. Arrizabalaga wystąpił przed zawieszenie rozgrywek piłkarskich z Evertonem, ale „The Sun” donosi, że decyzja w jego sprawie zapadła.
W Londynie nie mają większych wątpliwości, że odzyskanie pieniędzy zainwestowanych w Hiszpana będzie niemożliwe. Dzisiaj jego wartość szacuje się na około 40 milionów euro (za transfermarkt.de) i wydaje się, że jest to kwota, na którą w Chelsea mogą liczyć.
Od początku kampanii Kepa wystąpił na wszystkich frontach w 33 meczach. W tym czasie udało mu się zachować jedynie osiem czystych kont.
Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.