Sześć meczów pauzy i basta. Arkadiusz Milik wreszcie wyleczył uraz, wrócił do treningów z drużyną Olympique Marsylia, a w środę może wystąpić w meczu ligowym.
Milik wreszcie wyleczył uraz. (fot. Reuters)
– To, że Milik znajdzie się w środę w składzie, jest więcej niż możliwe – powiedział w trakcie konferencji przed spotkaniem z Nantes Jorge Sampaoli, szkoleniowiec OM. W sieci można znaleźć nagranie z treningu marsylczyków, na którym widać, że reprezentant Polski bierze czynny udział w zajęciach.
To bardzo dobre wieści dla kibiców Olympique. Napastnik nie mógł zagrać w żadnym z minionych pięciu meczów drużyny klubowej, a dodawszy do tego absencję w barażowym starciu ze Szwecją wychodzi, że opuścił sześć spotkań. Po raz ostatni na murawie widziano go 24 marca, gdy Polska mierzyła się ze Szkocją. To wtedy doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda, którą leczył przez blisko miesiąc.
Do momentu feralnego wydarzenia Milik prezentował wysoką formę. W 2022 roku wystąpił w 16 meczach i zdobył 12 bramek.
Teraz Polak musi się odbudować, a pierwszy krok ku temu może postawić już w środowy wieczór. O 21:00 Olympique Marsylia podejmie Nantes.
Oficjalnie: Michał Karbownik ma nowy klub! Kierunek Turcja
Czterokrotny reprezentant Polski znalazł nowego pracodawcę. Były piłkarz Herthy Berlin zasilił turecki Basaksehir, z którym związał się trzyletnim kontraktem.
Jaga traci utalentowanego bramkarza. Transfer pełen kontrowersji
Perspektywiczny bramkarz, Miłosz Piekutowski opuszcza Jagiellonię Białystok i przenosi się do RC Strasbourg. Duma Podlasia na swoim graczu nie zarobi jednak wielkich pieniędzy.
Lewandowski trafi do tego klubu? „Pracujemy nad tym transferem”
Nadal nie wiadomo, gdzie w przyszłym sezonie będzie występował Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski od dłuższego czasu jest kuszony przez Chicago Fire. Na temat potencjalnego transferu 37-latka wypowiedział się szkoleniowiec klubu z MLS, Gregg Berhalter.
Christian Eriksen osunął się na boisko. Mecz Danii z Ukrainą został przerwany
Podczas meczu Dania – Ukraina doszło do scen, które natychmiast przypomniały kibicom wydarzenia sprzed kilku lat. W centrum uwagi znalazł się Christian Eriksen.