Polaków w Seria A mamy sporo, natomiast w Primera Division żadnego, więc dla zachowania minimalnej choćby symetrii należałoby sobie życzyć, żeby pogłoski o transferze Arkadiusza Milika do Betisu Sewilla się ziściły, nawet jeśli dla samego zawodnika byłby on jednak sportową degradacją.
Co z tym Arkadiuszem Milikiem? (fot. Reuters)
Na razie ogólnokrajowe dzienniki sportowe: „Marca”, „As” i „Mundo Deportivo” milczą o zagadnieniu, co dowodzi, że transfer jeszcze nie wszedł w fazę zaawansowaną. Sprawę podgrzewa za to lokalny dziennik „Estadio Deportivo”. Gdy wczoraj opublikował na ten temat materiał, natychmiast rozdzwonił się telefon wiceprezydenta Betisu Jose Miguela Lopeza Catalana; niepokoili go przede wszystkim dziennikarze z Włoch. „Milik nam się podoba i szukamy środkowego napastnika w takim typie, jak on” – tyle powiedział Catalan, a każdy może te słowa zinterpretować jak mu się podoba.
Prawda wygląda tak, że Betis nie pierwszy raz startuje do Milika. W styczniu tego roku władze klubu z Sewilli zdołały przekonać Polaka do transferu, ale nie zgodziło się Napoli. Teraz sytuacja wygląda podobnie. Milik chciałby odejść, bo nie ma pewności, że w Napoli będzie miał miejsce w wyjściowej jedenastce, a w Betisie i owszem, bo w poprzednim sezonie brakowało tam klasowej „9”, a na razie nikogo na tę pozycję nie kupiono. Ponadto po transferze Nabila Fekira znacznie wzrósł prestiż Betisu, wszystko wskazuje na to, że w nadchodzącym sezonie klub ten powalczy o start w Lidze Mistrzów, więc przejście do tej ekipy z Napoli mogłoby okazać się typowym krokiem wstecz, po którym nastąpią trzy do przodu. Verdiblancos są w stanie zapłacić za Polak 40-50 milionów euro, pozostaje ten sam problem co pól roku temu: jak przekonać Napoli, że Milik jest mu niepotrzebny? Najlepiej by było, gdyby zespół z Włoch kupił jakiegoś innego, znanego napastnika (Ben Yedder?, Icardi?), czego zresztą obawia się Milik.
Dopóki jednak to nie nastąpi, nie ma mowy o przejściu polskiego atakującego do Primera Division. A jeśli sprawa będzie się przeciągała, Betis może sfinalizować którąś z pozostałych negocjowanych transakcji: Borję Iglesiasa z Espanyolu, Nikolę Kalinicia z Atletico czy znanego Fekirowi z Olympique Lyon Mariano Diaza z Realu. Szanse na ligowe stępy reprezentanta Polski przeciwko Realowi i Barcelonie są więc marne.
Real Madryt show! Kosmiczna akcja Królewskich [WIDEO]
Real Madryt wygrał 2:0 z Espanyolem, a dubletem popisał się Vinicius Junior. Przy drugim golu Brazylijczyka cudowną asystę piętą zaliczył Jude Bellingham.