Sytuacja kadrowa reprezentacji Polski przed towarzyskim meczem z Serbią jest bardzo dobra. Jedynym piłkarzem, który uskarża się na drobne dolegliwości jest Arkadiusz Milik i nie wiadomo, czy selekcjoner będzie chciał ryzykować jego zdrowie.
Napastnik Ajaksu Amsterdam przybył na zgrupowanie po bardzo ciężkim spotkaniu z PSV Eindhoven. Milik strzelił w nim gola, jednak był także mocno poniewierany przez rywali. Efekt? Stłuczenia, które dają mu się we znaki.
O problemie swojego podopiecznego mówił już we wtorek Adam Nawałka. – Arek zgłaszał stłuczenia po ostatnim pojedynku ligowym. Mam nadzieję, że będzie w pełni gotowy – powiedział.
Decyzja o występie Milika od pierwszej minuty przeciwko Serbom zapadnie zapewne dopiero po przedmeczowym rozruchu. Na tę chwilę wszystko jednak wskazuje, że snajper Ajaksu będzie partnerował Robertowi Lewandowskiego w ataku reprezentacji.