Arka umacnia się na fotelu lidera Betclic 1. Ligi! Gdynianie lepsi od Odry
O końcowym wyniku spotkania Arki Gdynia z Odrą Opole zadecydowała bramka Adama Ratajczyka. Padła ona już w 2. minucie rywalizacji!
22-letni pomocnik nie pomylił się po świetnym dograniu od Joao Oliveiry. Szwajcar pomknął skrzydłem, wyprzedził swojego rywala i wystawił Ratajczykowi piłkę do strzału właściwie na pustą bramkę.
Olivieira wrócił dzisiaj do podstawowej jedenastki lidera ligowej tabeli Betclic 1. Ligi i od razu pokazał, że potrafi zrobić różnice na swojej flance. 29-latek wyglądał bardzo dobrze na przestrzeni całego spotkania.
Odra w pierwszej połowie na pewno nie była dominowana przez faworyzowanych Gdynian. Ba! To przyjezdni z Opola oddali więcej strzałów oraz byli częściej przy piłce. Jednak nie przełożyło się to na zdobycie bramki.
W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ dużej zmianie. Odra nadal stwarzała sobie okazje, ale finalnie nie byli w stanie znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza Damiana Węglarza aż do ostatniego gwizdka sędziego.
Dla Arki zatrzymanie trzech punktów na własnym stadionie oznacza powiększenie przewagi nad resztą stawki. Obecnie drugą Termalikę wyprzedzają o sześć oczek. Odra znajduje się na przeciwnym biegunie, bo ich przewaga nad strefą spadkową wynosi jedynie dwa punkty.
Po pierwszej połowie, wydawało się, że Wieczysta Kraków znów zawiedzie na całej linii. W drugiej części gry, podopieczni Kazimierza Moskala zaprezentowali jednak kawał znakomitego futbolu.
Media: Wychowanek odejdzie ze Śląska. Podpisał już kontrakt z nowym klubem
Krystian Rostek w poprzedniej kolejce zadebiutował w pierwszym zespole Śląska Wrocław. Wszystko wskazuje na to, że był to jego pierwszy i ostatni występ w ekipie Ante Simundzy, ponieważ poinformował klub, że nie przedłuży wygasającego z końcem czerwca kontraktu.
Wisła przed pierwszą szansą na awans. „Nie zmieni to naszego sposobu”
Już w ten weekend, Wisła Kraków może przypieczętować awans do PKO BP Ekstraklasy po czterech latach przerwy. Mimo wielkiej szansy, jaka stoi przed Białą Gwiazdą, trener Mariusz Jop zachowuje spokój.