Hit Premier League dla Liverpoolu! Zespół
Brendana Rodgersa na swoim boisku pokonał 2:1 Manchester City w pierwszym
niedzielnym meczu 27. kolejki ligi angielskiej.
Edin Dżeko strzelił gola, ale to nie wystarczyło do zdobycia punktów na Anfield
Spotkanie na Anfield
zapowiadało się arcyciekawie z kilku powodów. Po pierwsze spotkały się ze sobą
drużyny walczące o najwyższe cele. Po drugie, oba zespoły przystępowały do
rywalizacji podrażnione porażkami w europejskich pucharach doznanymi w środku
tygodnia. Po trzecie wreszcie, na boisku mogło dojść do konfrontacji braci:
Yayi Toure po stronie Manchesteru City z Kolo Toure reprezentującym Liverpool.
Klasyk 27. kolejki Premier
League rozpoczął się idealnie dla gospodarzy. W 11. minucie Raheem Sterling
podał do ustawionego przed polem karnym Jordana Hendersona. Kapitan Liverpoolu
minął obrońcę rywali i fenomenalnym strzałem z 17 metrów posłał piłkę w okienko
bramki Joe Harta.
Niespełna kwadrans
później na tablicy wyników pojawił się remis. Sergio Aguero świetnym
prostopadłym podaniem obsłużył Edina Dżeko, a bośniacki napastnik w dobrej
sytuacji nie dał Simonowi Mignoletowi szans na skuteczną interwencję. Dla
piłkarza Manchesteru City był to 50. gol w Premier League.
Na rozstrzygnięcie batalii
The Reds z The Citizens trzeba było czekać do 75. minuty. Ustawiony z boku pola karnego Philippe Coutinho otrzymał
podanie od Sterlinga. Brazylijczyk pobiegł z
piłką w kierunku środka boiska, minął dwóch defensorów gości i precyzyjnym
strzałem sprzed szesnastki zapewnił swojej drużynie trzy punkty. Piękna bramka była
zwieńczeniem znakomitego występu Coutinho w tym spotkaniu.
Media: Liverpool znalazł następcę van Dijka? Trop prowadzi do Włoch
Liverpool chce się jak najszybciej zabezpieczyć na ewentualne odejście po wygaśnięciu umowy Virgila van Dijka. Kontrakt kapitana The Reds wygaśnie pod koniec czerwca przyszłego roku.