Niedziela przyniesie nam mecz pełen podtekstów w lidze angielskiej. Arsenal Londyn podejmie Manchester City. Obydwa kluby w ostatnich latach wiele łączyło na rynku transferowym.
Latem 2008 roku nadeszły lepsze, a przede wszystkim bogatsze, czasy dla Manchesteru City. W klub zainwestowała grupa Abu Dhabi United Group Investment and Development Limited. Zmiana właściciela oznaczała koniec zaciskania pasa i szaleństwo na rynku transferowym. Kosmiczna era zakupów zaczęła się od sprowadzenia Robinho z Realu Madryt. Od tamtej pory do dzisiaj do ekipy The Citizens przeszło czterech zawodników Arsenalu. Każdy z tych transferów to osobna, ciekawa historia.
Obydwa kluby dzieli przepaść. Zarówno pod względem finansowym, jak i koncepcji budowy drużyny. Arsenal dowodzony przez Arsene’a Wengera zawsze z dużą ostrożnością wydaje każdą kwotę. Manchester City z kolei niespecjalnie przejmuje się wydatkami, sprowadzając kolejne gwiazdy światowego futbolu. Od nowej ery w The Citizens czterech Kanonierów wybrało wyższe tygodniówki pozostawiając dotychczasowe miejsce pracy.
Na pierwsze zakupy do Arsenalu władze Manchesteru City wybrały się w lipcu 2009 roku. Wówczas do nowej potęgi Premier League dołączył Emmanuel Adebayor. – Nie mogę doczekać się gry dla kibiców City. Przyszedłem tutaj, aby tworzyć historię dla tego klubu i tych fanów – mówił po przenosinach Adebayor.
Zaledwie kilkanaście dni później w tym samym kierunku podążył Kolo Toure. Środkowy obrońca od 2002 roku występował w Arsenalu i wielokrotnie powtarzał, że chce w tym klubie zakończyć karierę. Jego odejście musiało być bolesne dla kibiców ekipy z Londynu. Toure był ostatnim przedstawicielem świetnej drużyny, która w sezonie 2003-04 sięgnęła po ostatnie mistrzostwo w historii klubu. Wówczas Kanonierzy dokonali rzeczy niebywałej zajmując pierwsze miejsce z 11-punktową przewagą nad drugą Chelsea. Co więcej, zespół Wengera nie przegrał ani jednego spotkania. – Jako kibicowi Arsenalu jest mi smutno, że Toure odszedł. To był ostatni zawodnik z tej niesamowitej, niepokonanej ery – mówił Andriej Arszawin.
W ostatnim letnim oknie transferowym Manchester City ponownie wybrał się na zakupy na Emirates Stadium. Zakończyły się one transferami Gaela Clichy’ego oraz Samira Nasriego. Czy to był koniec transakcji pomiędzy tymi dwoma klubami? Tym razem głośno mówi się o zainteresowaniu ze strony The Citizens Robinem van Persie. Do przeprowadzki Holendra miałaby przekonać tygodniówka w wysokości ponad 200 tysięcy funtów. Przed letnim oknem transferowym z pewnością przeczytamy jeszcze wiele informacji na ten temat.
Transfery na linii Arsenal – Manchester City z ostatnich lat: