Anglia: Chelsea gra o powrót do świata żywych, Everton chce postraszyć Obywateli
Piłkarze najlepszej ligi piłkarskiej na świecie w przeciągu zaledwie siedmiu dni rozegrają już trzecią kolejkę ligową, jednak nikt nie myśli o wymówkach i zmęczeniu. Karuzela dopiero się rozkręca.
Na początek kibice otrzymają typowo angielskie danie w postaci kolejnych derbów stolicy. Kolejnych, ponieważ w środę Chelsea mierzyła się z Fulham. Tym razem, podopieczni Rafy Beniteza zmierzą się na Upton Park z West Hamem i niewykluczone, że passa spotkań The Blues bez wygranej przedłuży się do siedmiu. Popularne Młoty na własnym stadionie spisują się bardzo dobrze i tanio skóry swojemu lokalnemu rywalowi na pewno nie sprzedadzą. Jak informują angielskie media, na ławce rezerwowych Chelsea może usiąść Fernando Torres, który w Premier League nie strzelił gola od blisko jedenastu godzin, a dokładniej od 6 października. Dla snajpera tego formatu, co Hiszpan to przerwa absolutnie nie do zaakceptowania.
To będzie bardzo pracowita sobota dla Wyspiarzy ponieważ oprócz boju we wschodniej części stolicy, będziemy emocjonować się siedmioma innymi spotkaniami (z czego trzy kolejne odbędą się w Londynie). Arsenal na własnym boisku zmierzy się ze Swansea City, a w bramce Kanonierów pewny plac ma Wojciech Szczęsny, który przed kilkoma dniami został wybrany piłkarzem meczu z Evertonem. Z kolei na Craven Cottage Fulham podejmie Tottenham, a więc będziemy grać kolejne derby. Kilkanaście kilometrów dalej „dzień dobry” kibicom Queens Park Rangers powie Harry Redknapp, który będzie chciał poprowadzić swój nowy zespół do zwycięstwa nad Aston Villą.
Także poza stolicą będzie się działo. Manchester City zmierzy się na Etihad Stadium z świetnie spisującym się Evertonem. Co ciekawe, to właśnie podopieczni Davida Moyesa są ostatnimi, którzy przywieźli z delegacji do Manchesteru komplet punktów. Miało to miejsce w grudniu 2010 roku. Od tamtej pory popularni Obywatele nie przegrali na swoim boisku ani jednego meczu i chociaż w starciu z The Toffees, to oni będą faworytami, to przy tak nieobliczanych i ofensywnie grających zespołach każdy rezultat jest możliwy.
Zawodzący ostatnio Liverpool zmierzy się Anfield z Southampton, w którego kadrze raczej próżno przyjdzie nam szukać nazwiska Artura Boruca. Polski bramkarz pod głośnej „aferze butelkowej” poszedł w odstawkę i możemy śmiało zakładać, że w ekipie Świętych wielkiej kariery już raczej nie zrobi. Z Borucem, czy bez niego, Southampton w starciu z The Reds faworytem raczej nie będzie. Mało ciekawych meczów? No to idźmy dalej. Rewelacyjny West Browmich Albion zmierzy się na swoim stadionie ze Stoke City, a na Madejski Stadium Reading będzie podejmować Manchester United.
Sobota, 1 grudnia
West Ham United – Chelsea FC (13:45) Typ PilkaNożna.pl: X
Arsenal FC – Swansea City (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
Fulham FC – Tottenham Hotspur (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 2
Liverpool FC – Southampton FC (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
Manchester City – Everton FC (16:00) Typ PilkaNożna.pl: X
Queens Park Rangers – Aston Villa (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
West Bromwich Albion – Stoke City (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
Reading FC – Manchester United (18:30) Typ PilkaNożna.pl: X
Niedziela, 2 grudnia
Norwich City – Sunderland AFC (17:00) Typ PilkaNożna.pl: X
Poniedziałek, 3 grudnia
Newcastle United – Wigan Athletic (21:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
Uraz nowego piłkarza Liverpoolu. Wzmocni „The Reds” od początku przyszłego sezonu
Jeremy Jacquet, który od 1 lipca przeniesie się na Anfield, nabawił się groźnie wyglądającej kontuzji. Na tę chwilę nie wiadomo, jak poważny jest uraz młodzieżowego reprezentanta Francji.