Ange Postecoglou zabrał głos ws. przyszłości. Jasne stanowisko szkoleniowca
Australijski trener Tottenhamu przyznał, że nie ma zamiaru odchodzić z klubu. Niezależnie czy Spurs wygrają Ligę Europy bądź nie, uważa, że w drużynie wciąż jest sporo do zrobienia.
Katastrofalny sezon Tottenhamu powoli dobiega końca. Fatalną postawę w Premier League może wynagrodzić Liga Europy, którą Spurs mają szansę wygrać. Pozostało pokonać w Bilbao równie beznadziejną w tym sezonie ekipę Manchesteru United.
Na dzień przed finałem drugiego najważniejszego finału europejskich rozgrywek, Postecoglou wziął udział w konferencji prasowej, na której padło pytanie o jego przyszłość. W końcu wielu kibiców Spurs domagają się zwolnienia byłego trenera Celticu Glasgow.
– Nawet jeśli jutro wygramy, uważam, że moja praca nie została jeszcze w pełni wykonana. Z pewnością zdobycie trofeum może przyspieszyć ten proces, ale wciąż mamy wiele do zrobienia – mówił Postecoglou.
Finał Ligi Europy to pierwszy w kolejności z trzech najważniejszych spotkań w klubowej piłce tego sezonu. Pierwszy gwizdek w Bilbao wybrzmi już jutro tzn. 21 maja o godz. 21:00.
🚨 Postecoglou on whether he'd walk away from Spurs if he won the Europa League: “No, I don't think my job is done here”.
“I think a trophy would accelerate that and I think there's a lot still to be done”. pic.twitter.com/hoIXDrABCM
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.