Są tacy piłkarze, których kibice określają mianem „szklanych”. Chodzi oczywiście o ich podatność na kontuzje i bezustanne problemy zdrowotne. Do grona takich zawodników bez dwóch zdań należy Abou Diaby.
Pomocnik Arsenalu FC, którego swego czasu nazwano nowym Patrickiem Vieirą, od wielu miesięcy walczy z urazami. Francuz wraca co jakiś czas na boisko, jednak po zaledwie kilku meczach, kontuzje ponownie go dopadają i eliminują z gry na kolejne miesiące. Nie inaczej jest w obecnym sezonie.
Od początku rozgrywek Diaby rozegrał jedynie pięć spotkań w barwach Kanonierów i oczywiście nabawił się następnego urazu. Jak zdradził Arsene Wenger, w tym roku nie zobaczymy już utalentowanego pomocnika na boisku. – Abou robi postępy, ale jeśli mam być szczery, to nie wiem, kiedy będzie mógł wrócić – powiedział.
– Obecnie nie jest on jeszcze gotowy. Nie ma żadnych szans żeby zagrał jeszcze w tym roku – zakończył dość stanowczo menedżer Arsenalu.
Gwiazda Chelsea ucina spekulacje. „Wszyscy lubimy plotki”
Wedle angielskich mediów, Cole Palmer ma być niezadowolony z życia w Londynie i chce wrócić do Manchesteru. Pomocnik Chelsea stanowczo zaprzeczył jednak tym doniesieniom.
Menedżer Arsenalu przestrzega przed euforią. „To nic nie znaczy”
Po pewnym zwycięstwie z Sunderlandem AFC, Arsenal FC prowadzi w tabeli Premier League już z dziewięciopunktową przewagą. Menedżer "Kanonierów", Mikel Arteta przestrzega jednak kibiców przed przesadnym optymizmem.
Fernandes wskazał autora sukcesów MU. „Wie, co to znaczy”
Zwycięstwo z Tottenhamem Hotspur było już czwartym z rzędu Manchesteru United pod wodzą tymczasowego menedżera, Michaela Carricka. Bruno Fernandes nie jest jednak zaskoczony takim obrotem wydarzeń.