Przejdź do treści
90 minut z Damianem Kądziorem

Polska Reprezentacja Polski

90 minut z Damianem Kądziorem

Jest krok od pierwszego trofeum w karierze i pobicia rekordu asyst w chorwackiej ekstraklasie. W grudniu przez kilka dni był bohaterem okładek tamtejszych gazet, gdy strzelił zwycięskiego gola w prestiżowym meczu z Hajdukiem Split. Jak reprezentant Polski ocenia pół roku w Dinamie Zagrzeb i szanse biało-czerwonych w nadchodzących eliminacjach Euro 2020?

ROZMAWIAŁ PAWEŁ GOŁASZEWSKI


– Szampan już schłodzony?
– Jeszcze nie, ale chyba tylko katastrofa mogłaby nam odebrać mistrzostwo Chorwacji – odpowiada Kądzior (na zdjęciu). – Mamy 17 punktów przewagi, przegraliśmy jedno spotkanie, więc nie ma się co oszukiwać: walka o tytuł mistrzowski została rozstrzygnięta. Chcemy wygrać wszystkie spotkania do końca sezonu. Trzeba udowodnić, że jesteśmy najlepszym zespołem nie tylko w Chorwacji, ale na całych Bałkanach. 

– Spodziewałeś się, że będzie tak łatwo?
– W poprzednim sezonie rywalizacja nie wyglądała tak jak teraz. Do ostatnich kolejek Rijeka walczyła o mistrzostwo. W obecnych rozgrywkach gramy jednak świetnie. Mamy bardzo silny zespół, kadra liczy 27 zawodników i jest wyrównana, a trener stosuje rotację. W zasadzie w każdym spotkaniu gramy inną jedenastką, a każdy kto wchodzi daje jakość.

– Takie rotacje pomagają czy przeszkadzają?
– Dla trenera to idealny układ. Graliśmy w czwartek w Lidze Europy teoretycznie najsilniejszą jedenastką, a w niedzielę na mecz ligowy wychodziliśmy w zupełnie innym składzie, i poziom wcale nie był niższy. Nawet w meczach z czołowymi zespołami chorwackiej ligi nie mieliśmy problemów, kiedy grała w teorii słabsza jedenastka. Wszyscy są zadowoleni. Nie ma sytuacji, że zawodnik siedzi pół roku i nie wszedł nawet na minutę na boisko. Wykorzystujemy też problemy innych klubów. Hajduk dobrze prezentuje się wiosną, ale jesień miał bardzo słabą. W Rijece jest mnóstwo kontuzji i trener ma problemy z zestawieniem najsilniejszego składu. Do końca rozgrywek będziemy mieli jeszcze kilka spotkań w lidze, w których trzeba będzie wspiąć się na wyżyny umiejętności, aby wygrać. W Chorwacji każdy chce utrzeć nam nosa.

– Prawdopodobnie wywalczysz pierwsze trofea w karierze.
– Dlatego mam dodatkową motywację, aby jak najwięcej grać. To daje dreszczyk emocji, chcę w końcu coś wpisać do rubryki z sukcesami. W Polsce występowałem przez lata w niższych ligach, w Górniku była okazja na mistrzostwo, ale ostatecznie zajęliśmy czwarte miejsce, co też było świetnym wynikiem. Jedyne co mogłem zdobyć to Puchar Polski. Z Wigrami było nawet blisko, doszliśmy do półfinału… Teraz w Dinamie będę w końcu mógł powiedzieć, że jestem mistrzem kraju, a mamy przecież jeszcze szansę na Puchar Chorwacji. 

– Wiesz jaki jest rekord asyst w chorwackiej ekstraklasie w jednym sezonie?
– Rok temu najlepszy zawodnik miał 9 albo 10 ostatnich podań, co było niezłym wynikiem.

– Chorwackie źródła podają, że nikt w historii ich ligi nie miał więcej niż 15 asyst w sezonie.
– No to już jestem blisko. Wiem, że portal Transfermarkt pisze o 10 asystach, ale szczerze przypisałbym sobie ich więcej. Miałem udział przy takich bramkach, gdzie powinno mi się dopisać ostatnie podanie. Na przykład trafiłem w słupek, a kolega dobił potem piłkę. Na lodówce powiesiłem kartkę z wyznaczonymi celami, które chce zrealizować, a jednym z nich jest osiągnięcie „double-double”, czyli co najmniej 10 goli i 10 asyst w jednym sezonie. Bramek mam na razie sześć, asysty już skompletowałem, jest więc blisko. Co do rekordu, również postaram się wyrównać albo nawet przebić. Mamy dobrych napastników, wykonuję wszystkie stałe fragmenty, więc trochę okazji do zaliczenia asyst jeszcze będzie.

– Jak byłeś traktowany w mieście, kiedy strzeliłeś gola z Hajdukiem?
– Chyba przez tydzień nie schodziłem z okładek gazet. Moją cieszynkę pokazywano wszędzie – prasa, telewizja, internet. Rozłożyłem ręce, podbiegłem do kibiców, zdjąłem koszulkę – coś niesamowitego! Zbieraliśmy z żoną wszystkie materiały, trochę ich jest. Otrzymałem mnóstwo wiadomości od kibiców. Ostatnio kiedy byłem u fryzjera, weszło trzech chłopaków i czekało na swoją kolejkę. Fryzjer zapytał, czy wiedzą kim jestem. Oni odpowiedzieli: „To Kadzior, ten co strzelił Hajdukowi gola z wolnego i ma świetną lewą nogę”. W Chorwacji nie wymawiają litery „ą”, ale już się do tego przyzwyczaiłem. Przed rewanżowym meczem z Benfiką też trafiłem na okładkę dziennika sportowego, który dał tytuł „Kądzior – mistrz stałych fragmentów i asyst”. Chorwaci mnie z tym identyfikują. To dotyczy jednak nie tylko kibiców, ale także trenera i kolegów z Dinama. Wiedzą, że uderzeniem ze stojącej piłki jestem w stanie im pomóc. Nawet nikt się nie wyrwie, żeby kopnąć futbolówkę, ponieważ chcą, abym to ja robił. Dla mnie to wielka sprawa, przecież jestem obcokrajowcem.

– Transfermarkt wycenia cię na 1,75 mln euro. Kiedy przechodziłeś do Dinama było o 750 tysięcy mniej.
– To już jest fajna suma. Kiedy byłem na przykład w Wigrach, nie spodziewałem się, że ta kwota tak szybko skoczy, ale jesteś warty tyle, ile ktoś za ciebie zapłaci. Ja nie powiem, że jestem warty 2, 5 czy 10 milionów euro, bo może być taka sytuacja, że ktoś zadzwoni i zaproponuje 3 miliony, a Dinamo się zgodzi. Podchodzę do tego spokojnie, te wartości to tylko cyferki. 

– Spotkałem się też z opinią, że gdybyś miał 5 lat mniej i był Chorwatem, to byłbyś wart trzy razy więcej.
– Jestem świadomy, że mam 26 lat, licznika nie cofnę. Gdybym miał nawet 23 lata i miał tyle asyst, co teraz, moja wartość byłaby wyższa i Dinamo mogłoby zażądać z 10 milionów. Jestem Polakiem i jestem z tego dumny! Mam przed sobą jeszcze kilka lat gry i chciałbym trafić za jakiś czas do silnego klubu z pięciu najlepszych lig w Europie, a także zagrać w Lidze Mistrzów.

– Co roku zmieniasz klub, więc kibice Dinama mają prawo się obawiać, że latem opuścisz Zagrzeb?
– Wydaje mi się, że nie. Żona chyba by się za bardzo zdenerwowała. Półtora roku temu chciałem już kupować mieszkanie w Krakowie, ponieważ byłem jedną nogą w Cracovii. Ostatecznie trafiłem do Górnika, w drodze do Zabrza żona mówiła: „Damian, ty nawet nie wiesz jak się cieszę, że w końcu będziemy w jednym miejscu dłużej niż rok”. Życie jednak szybko zweryfikowało te plany i w lipcu przeprowadziliśmy się do Chorwacji. W drodze do Zagrzebia już nie rozmawialiśmy, jak długo tu będziemy mieszkać…

– Na transfer możesz zapracować też dobrymi występami w kadrze. Każde powołanie to dla ciebie dodatkowy dreszczyk emocji czy już rutyna?
– Zawsze z radością jadę na zgrupowanie reprezentacji Polski. Nie mam za wiele meczów w drużynie narodowej, ale na zgrupowania przyjeżdżam regularnie od roku. To tylko pokazuje, że moja przygoda z futbolem idzie w dobrą stronę. W tamtym roku za każdym razem byłem w zasadzie pewien przed ogłoszeniem listy powołanych, że się na niej znajdę. Byłem zdrowy, notowałem mnóstwo asyst, strzelałem gole. Teraz miałem lekkie obawy, ponieważ przez miesiąc nie trenowałem z powodu kontuzji. W ostatnich tygodniach sztab szkoleniowy mógł ze mnie skorzystać, wskoczyłem do podstawowej jedenastki, forma idzie w górę.

– Na skrzydłach nie mamy zbyt wielu opcji, więc chyba było trochę łatwiej o miejsce w kadrze narodowej?
– Nie mnie to oceniać. Patrzę tylko na siebie. Od kilku lat boki pomocy reprezentacji Polski są zajęte przez Kamila Grosickiego i Kubę Błaszczykowskiego, którzy są świetnymi piłkarzami. Jest jeszcze Przemek Frankowski czy Rafał Kurzawa. Ja jednak patrzę na siebie i chcę z nimi rywalizować, jak równy z równym. Nie patrzę na to, kto jest moim rywalem o miejsce w składzie. Jestem regularnie powoływany przez selekcjonera i staram się wywalczyć coraz mocniejszą pozycję w zespole. Z trenerem Jerzym Brzęczkiem rozmawiałem wielokrotnie, jest ze mnie zadowolony. Cieszy się, że gram coraz więcej spotkań w Europie z silnymi rywalami. Jeśli w takich spotkaniach sobie poradzę, wyślę pozytywny sygnał przed ważnymi starciami w eliminacjach Euro. Pokażę, że jestem gotowy do rywalizacji z najsilniejszymi obrońcami w Europie.

– Może w końcu będzie też łatwiej o pierwszą asystę w kadrze? Mamy trzy dziewiątki, których zazdrości nam cała Europa…
– Dla pomocników jest to świetna wiadomość, bo wystarczy im tylko dobrze dograć, a jest olbrzymie prawdopodobieństwo, że akcja zakończy się bramką. W Dinamie mam podobną sytuację. Wystarczy dobrze dośrodkować w pole karne, a któryś ze snajperów to wykończy. 

– Byłeś zadowolony po swoich jesiennych występach w reprezentacji?
– To zależy. Jeśli chodzi o liczbę minut, wiadomo, że nie. Liczyłem, że częściej będę pojawiał się na boisku, ale doceniam to, że zaliczyłem debiut. Każda minuta w reprezentacji jest cenną lekcją. Jeśli chodzi o aspekt czysto sportowy: uważam, że w każdym meczu coś wniosłem do gry. Nie zagrałem może rewelacyjnych spotkań, ale przez 10 czy 15 minut trudno coś wielkiego zrobić. Grałem jednak odważnie, szukałem dośrodkowań, strzałów z dystansu. Nie stresowałem się spotkaniami w kadrze. Pracuję z trenerem mentalnym, z którym budujemy pewność siebie. Proszę jednak pamiętać, że miałem krętą drogę do Ekstraklasy, co też jest ważnym aspektem emocjonalnym. Włożyłem mnóstwo pracy i serca, aby wydostać się z niższych lig i trafić do Ekstraklasy, reprezentacji Polski i mistrza Chorwacji. Wszystkie wydarzenia z Motoru Lublin czy Dolcanu Ząbki, kiedy kluby upadały, nie otrzymywałem pieniędzy przez pół roku, mnie zbudowały. Wielokrotnie moje transfery były blokowane, nie mogłem zmienić pracodawcy… To wszystko miało wpływ na to, jaki jestem dzisiaj. 

– Bierzesz pod uwagę inny scenariusz niż zwycięstwo reprezentacji Polski w grupie eliminacyjnej?
– Nie. Grupa jest w miarę trudna, ale mając taki potencjał nie możemy się na nikogo oglądać. Jesteśmy faworytem, mamy zawodników w silnych europejskich zespołach i musimy to potwierdzić na boisku. Papier i zapowiedzi to jedno, a 900 minut w eliminacjach to drugie. Do meczu z Austrią już się przygotowuję od jakiegoś czasu. Sprawdzałem wszystkich zawodników z reprezentacji Austrii, w jakich klubach grają… Jesteśmy silniejsi. Mecz w Wiedniu będzie trudny, ale jedziemy po trzy punkty. 



WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W OSTATNIM (12/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 37/2026

Nr 37/2026

Polska Reprezentacja Polski

Lewandowski rozwiał wątpliwości ws. swojej obecności na najbliższym zgrupowaniu kadry. „Od początku nie było takiego założenia”

Robert Lewandowski odniósł się w rozmowie z portalem „WP Sportowe Fakty” do plotek w sprawie swojej obecności na zbliżającym się zgrupowaniu reprezentacji Polski. Jak się okazuje, informacje, jakoby kapitan naszej kadry narodowej był do dyspozycji Jana Urbana tylko w jednym meczu, są nieprawdziwe.

CHICAGO, USA - September 9: Robert Lewandowski (9 Chicago Fire FC) in action during the Major League Soccer game between Chicago Fire FC and Inter Miami CF at Soldier Field on Wednesday September 9 in Chicago, USA (Photo by Shaina Benhiyoun/SPP/Sipa USA)
2026.09.09 Chicago
pilka nozna amerykanska liga MLS
Chicago Fire FC - Inter Miami CF
Foto Sports Press Photo/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Kiepskie wieści. Reprezentant Polski kontuzjowany

Nienajlepsze wieści w sprawie stanu zdrowia Przemysława Frankowskiego napływają z Francji. 51-krotny reprezentant naszego kraju nabawił się kontuzji, co stawia pod znakiem zapytania jego obecność na zbliżającym się zgrupowaniu kadry.

Przemyslaw FRANKOWSKI (Stade Rennais) lors du match LOSC Lille vs Stade Rennais, Ligue 1 J17, Decathlon Arena stade Pierre Mauroy, le 3 janvier 2026 - photo Laurent Sanson / PsnewZ - Photo :  Laurent SANSON / PsnewZ / Laurent Sanson / Psnewz / SIPA /00320016_0116//Credit:PSNEWZ/SIPA/2601032304
2026.01.03 Lille
pilka nozna liga francuska
Lille OSC - Stade Rennes
Foto PSNEWZ/SIPA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Narodów

Rywal Polski podał kadrę na mecze Ligi Narodów. Jest przedstawiciel PKO BP Ekstraklasy

Graham Potter, selekcjoner reprezentacji Szwecji, ogłosił kadrę na mecze Ligi Narodów, które zostaną rozegrane na przełomie września i października.

2026.09.06 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2026/2027
Lech Poznan - Rakow Czestochowa
N/z Patrik Walemark
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.09.06 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2026/2027
Lech Poznan - Rakow Czestochowa
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Dyrektor techniczny reprezentacji Polski zabrał głos na temat Simmsa. „Jesteśmy otwarci”

Nie zamyka się temat potencjalnych występów Ellisa Simmsa w reprezentacji Polski. Sprawę skomentował Adrian Mierzejewski, dyrektor techniczny reprezentacji Polski.

Middlesbrough v Coventry City EFL Sky Bet Championship 251-1, GOAL scored by 2025. 0-1, GOAL scored by Coventry City s Ellis Simms 9 during the EFL Sky Bet Championship match between Middlesbrough and Coventry City at the Riverside Stadium, Middlesbrough, England on 25 November 2025. Middlesbrough Riverside Stadium North Yorkshire England Editorial use only DataCo restrictions apply See www.football-dataco.com , Copyright: xPaulxThompsonx PSI-23268-0012
2025.11.25 Middlesbrough
pilka nozna , Liga angielska
Middlesbrough - Coventry City
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Polacy w czołówkach klasyfikacji strzelców lig europejskich. Zostaną powołani do reprezentacji?

Początek sezonu jest niezwykle udany dla dwóch polskich piłkarzy, którzy regularnie wpisują się na listę strzelców w europejskich rozgrywkach. Czy otrzymają powołanie do reprezentacji na najbliższe zgrupowanie, przekonamy się już w piątkowy poranek.

Praha,Czech Republic July 26, 2026 Wiktor NOWAK (SK Slavia Praha) controls the ball during the Chance Liga game between SK Slavia Praha v FC Slovacko FORTUNA Arena in Praha, Czech Republic

  (KUBANOV PAVLO UKR/SPP) (Photo by KUBANOV PAVLO UKR/SPP/Sipa USA)
2026.07.26 Praga
pilka nozna liga czeska
SK Slavia Praga - 1. FC Slovacko
Foto SPP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej