Zwycięstwo w ostatniej chwili! Mocny początek niedzieli w Ekstraklasie
W pierwszym z 3 niedzielnych hitów PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa wygrał z Widzewem Łódź 1:0. Oba zespoły miały swoje sytuacje, ale zdecydowała akcja w samej końcówce.
Na początku spotkania próbował zaatakować Raków. W 1. minucie Veljko Ilić złapał piłkę po strzale Marko Bulata. Po 8 minutach celnie uderzył Mariusz Fornalczyk, ale choć niepewnie to udanie interweniował Kacper Trelowski. W 12. minucie do bramki Medalików trafił Samuel Akere, ale bramka nie została uznana, gdyż wcześniej w tej akcji na spalonym byłFornalczyk. Kolejną szansę miał w 30. minucie Marcel Krajewski, ale jego lekki strzał nie zaskoczyłTrelowskiego. W kolejnych minutach była widoczna przewaga Rakowa. Niepowodzeniem zakończyły się próby Adriano Amorima i Bulata. W 38. minucie po szybkiej akcji goście mieli aż 3 szanse, ale ostrzał zakończył się niecelnym uderzeniem Petera Baratha. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
W 50. minucie Widzew znów zdobył nieuznaną bramkę po efektownej akcji. Ponownie przyczyną anulowania bramki był spalony. Do siatki tym razem trafił Andi Zeqiri. Ogólnie w drugiej połowie brakowało konkretnych sytuacji bramkowych aż do 4. minuty doliczonego czasu gry. Wówczas po składnej akcji do dośrodkowania Michaela Ameyawa doszedł Lamine Diaby-Fadiga i strzałem głową przesądził o wyniku. Widzew już nie odpowiedział. (AC)
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Fredryg
28 września, 2025 15:23
Widzew bardzo słaby… Tak jak myślałem najlepszy z Polaków w Rakowie to Struski, razem z Ivim stworzyli by więcej akcji
Tabela Ekstraklasy po sobotnich meczach. Widzew wyskoczył ze strefy spadkowej
Sobotnie mecze 21. kolejki PKO BP Ekstraklasa dobiegły końca. Jagiellonia nieznacznie powiększa przewagę nad Wisłą Płock, jednak nie ma zbyt wielkich zmian w notowaniu.
Widzew bardzo słaby… Tak jak myślałem najlepszy z Polaków w Rakowie to Struski, razem z Ivim stworzyli by więcej akcji