RobertLewandowski nie wpisał się w miniony weekend na listę strzelców. Jego Bayern Monachium zaledwie zremisował z Werderem Brema 1:1, a Polak nie miał udziału przy jedynym trafieniu mistrzów Niemiec. Jak Polak wygląda na tle pozostałych strzelców w Europie?
Kapitan reprezentacji Polski cały czas jest liderem klasyfikacji strzelców Bundesligi. Polak ma na koncie jedenaście trafień, ale tuż za nim jest ErlingHaaland z Borussii Dortmund. Norweski napastnik błysnął formą w starciu z Herthą Berlin i cztery razy wpisał się na listę strzelców. Snajper BVB ma o jedną bramkę mniej od Lewandowskiego.
Polak wciąż zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji Złotego Buta z dorobkiem 22 punktów. Jego strata do lidera się powiększyła, bo Maksim Skavysh dołożył cegiełkę do triumfu BATE Borysów nad Biełszyną. Białorusin strzelił dwa gole, a jego zespół wygrał 5:0.
Skavysh ma na koncie już 19 trafień, co daje mu 28,5 punktu w klasyfikacji Złotego Buta i pierwsze miejsce w tym zestawieniu. Za jego plecami jest JasurYakshiboev, który również występuje w lidze białoruskiej, ale w Szachciorze Soligorsk, i ma na koncie 24 oczka (16 bramek).
Spośród zawodników z czołowych lig europejskich Lewandowski jest oczywiście najlepszy, ale jego przewaga stopniała. Tuż za nim jest bowiem tercet: Haaland, ZlatanIbrahimović i DominicCalvert-Lewin. Szwed wczoraj dwa razy pokonał bramkarza Napoli, a Anglik dwukrotnie ukąsił Fulham. Wszyscy tracą do Lewego po jednym golu, czyli mają o dwa punkty mniej od Polaka.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?