Złoty But: Kto wykorzystał absencję Lewandowskiego?
RobertLewandowski cały czas jest liderem klasyfikacji Złotego Buta 2020-21. Przewaga Polaka jest bezpieczna nad resztą stawki. Jak wygląda zestawienie po meczach weekendowych?
Kapitan reprezentacji Polski nie mógł poprawić w miniony weekend swojego dorobku strzeleckiego z powodu kontuzji kolana. Lewandowski cały czas ma na koncie 35 goli, co daje mu 70 punktów w zestawieniu Złotego Buta i pierwsze miejsce.
Przewaga Polaka nad peletonem jest wyraźna i wszystko wskazuje na to, że Lewandowski w końcu będzie mógł wstawić do swojej gabloty nagrodę dla najlepszego strzelca w Europie. Najbliżej snajpera Bayernu Monachium jest CristianoRonaldo. Portugalczyk w sobotę zapewnił Juventusowi remis w derbach z Torino, wpisując się raz na listę strzelców. Strata do reprezentanta Polski jednak wynosi aż jedenaście trafień, czyli 22 punkty, co trudno będzie odrobić. Do końca sezonu Serie A pozostało dziewięć kolejek.
Na najniższym stopniu podium w zestawieniu Złotego Buta jest LeoMessi. Argentyńczyk jednak nie zmniejszył straty do Lewandowskiego. Gwiazdor Barcelony rozegrał 90 minut w starciu z Realem Valladolid, jednak na listę strzelców się nie wpisał. Messi ma o jedno trafienie mniej od Ronaldo i traci do Lewego 24 oczka.
W sobotę obejrzeliśmy pojedynek dwóch czołowych armat Bundesligi, czyli AndreSilvy i ErlingaHaalanda. Lepszy w bezpośrednim starciu okazał się Portugalczyk, który strzelił gola w meczu Borussii Dortmund z Eintrachtem Frankfurt i minimalnie zbliżył się do Lewandowskiego. Silva ma na koncie 22 bramki, Haaland o jedną mniej i zajmują kolejno czwarte oraz piąte miejsce w zestawieniu Złotego Buta.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.