Przejdź do treści
London, England, 12th March 2026. Zlatan Alomerovic of AEK Larnaca during the Crystal Palace vs AEK Larnaca UEFA Conference League match at Selhurst Park, London. Picture credit should read: Paul Terry / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_037_PT_Crystal_Palace_Larnaca SPI-4597-0037
2026.03.12 Londyn
pilka nozna liga konferencji europy
Crystal Palace - AEK Larnaka

Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!

fot. IMAGO / pressfocus

Polska Ekstraklasa

Zlatan Alomerović: Chcę grać jak najdłużej [WYWIAD]

Po dwóch latach spędzonych na Cyprze wrócił do Polski, choć gdyby dzisiaj skończył karierę, to miałby co robić. O drodze z Larnaką do 1/8 finału Ligi Konferencji i nowych wyzwaniach w Zagłębiu Lubin Zlatan Alomerović opowiedział portalowi pilkanozna.pl.

Mateusz Kotlarz

POWRÓT PO DWÓCH LATACH

Co cię sprowadza ponownie do Polski? Wydawało się, że jesteś w ciekawym miejscu, gdzie ostatnio pojawia się gra w europejskich pucharach, a trafiłeś do klubu, który miesiąc temu zmarnował szansę na sportowy sukces.

AEK zaoferował mi ciekawe wyzwanie, bo jest to klub ze ścisłej czołówki ligi, mogłem też zagrać w pucharach – mówił Alomerović. Czasami jednak warto odejść, będąc na topie. Tak już zrobiłem przecież w Jagiellonii, kiedy wyjechałem z Polski po wygraniu mistrzostwa. A co mnie tu sprowadziło ponownie? Otoczka wokół piłki. Polska pod tym kątem, ale też jakości ligi ciągle się rozwija. Czuć chociażby po wypełnionych stadionach, że tutaj futbolem się żyje. Na Cyprze ta otoczka też była, ale kraj jest zdecydowanie mniejszy. Mimo walki o najwyższe cele na mecze Larnaki przychodziło po dwa tysiące kibiców.

A była wola przedłużenia z tobą kontraktu w Larnace?

Była, ale nie doszliśmy do porozumienia. Dlatego też zdecydowałem po rozmowie z rodziną, że wyjeżdżamy. Zagłębie dało mi szansę, żeby znów grać w Ekstraklasie, a to było dla mnie najważniejsze.

Co sprawiło, że dotarliście aż do 1/8 finału Ligi Konferencji? Po drodze wyeliminowaliście między innymi Legię w kwalifikacjach do Ligi Europy.

Ludzie błędnie myślą, że Cypr jest krajem na urlop. Oczywiście, warunki na wakacje są idealne, ale to nie znaczy, że tam się nie pracuje. Mieliśmy bardzo jakościowy i doświadczony zespół, bo niektórzy zawodnicy grali w mocnych ligach. Odpowiednio przekształcony zbiór indywidualności w drużynę sprawił, że byliśmy w stanie wygrywać w Europie. A puchary są specyficznymi rozgrywkami. Często rozgrywają się „momentami”, bo dobry zawodnik potrafi sam zdecydować o losach spotkania. Jedna akcja zmienia przebieg meczu i później gra się już na wynik. Legia o tych czynnikach się przekonała, kiedy z nami grała.

Crystal Palace, z którym się mierzyliście, był do wyeliminowania? W fazie ligowej wygraliście i to na ich terenie.

W dziewięciu na dziesięć przypadków – nie mielibyśmy szans. Natomiast trzeba powiedzieć, że w tym dwumeczu one były, bo na rewanż oni przyjechali do nas z wynikiem 0:0. Za łatwo jednak u siebie dostaliśmy czerwoną kartkę, po tym było już ciężko się otrząsnąć. Mierzyliśmy się z bardzo jakościowym zespołem, który jednak miał problem z przełamaniem naszej linii obrony. Natomiast świetni byli w fazie przejściowej z obrony do ataku, gdy mieli miejsce, trudno było ich zatrzymać.

Czyli można powiedzieć, że szczelna obrona była kluczem do sukcesu? To rzadko spotykane stracić tylko trzy gole w ośmiu meczach Ligi Konferencji, z czego dwa w jednym meczu.

Tak, ona dała nam pewność siebie.

Wycisnąłeś maksimum z okresu na Cyprze?

Tak. Oczywiście, zawsze można się zastanawiać, czy był potencjał na więcej. Natomiast moja przygoda w Larnace nie zaczęła się najlepiej. Później sytuacja się poprawiła i zdobyliśmy krajowy puchar, a sam obroniłem dwa rzuty karne. To nam pozwoliło walczyć o Ligę Europy i wyeliminowanie świetnych drużyn jak Partizan Belgrad czy Legia. Spadliśmy do Ligi Konferencji, ale zagraliśmy w niej świetnie i do tego zdobyliśmy wicemistrzostwo Cypru. Natomiast, żeby nie było – na mistrzostwo większych szans nie mieliśmy. Omonia Nikozja była zdecydowanie lepsza.

fot. Wojciech Dobrzynski / pressfocus

„ZAGŁĘBIE MA POTENCJAŁ”

To dlaczego wybrałeś Zagłębie?

Klub potrzebował bramkarza, a mi się kończył kontrakt, więc idealnie się złożyło. Chciałem dalej grać, poczuć znów atmosferę na stadionach w Polsce. Klub jest poukładany, baza na świetnym poziomie, jest tutaj potencjał, żeby coś osiągnąć.

Miał znaczenie fakt, że w klubie jest Michał Nalepa? Z kimś może jeszcze rozmawiałeś, zanim trafiłeś do Lubina?

Na pewno pomógł, aby mniej więcej zapoznać mnie z tym, co mnie w Lubinie czeka. Natomiast słyszałem wcześniej dużo ciepłych słów od Jarka Kubickiego. Sam też dobrze się tutaj czułem, gdy przychodziło mi się mierzyć z Zagłębiem. Bardzo łatwo było mnie namówić na przenosiny do Lubina.

Byłeś mniej więcej na bieżąco z tym, co dzieje się w Ekstraklasie podczas twojej nieobecności?

Obserwowałem moje byłe kluby, czyli Lechię i Jagiellonię. Widziałem, co się działo w tabeli, to był szalony sezon. Legia przecież znaczną większość sezonu grała o utrzymanie, a w ostatnich kolejkach była bliska awansowania do pucharów. W pewnym sensie ta nieprzewidywalność była moją motywacją, żeby podjąć się kolejnego wyzwania w Polsce.

I co możesz powiedzieć o grze Zagłębia? Wielu ekspertów mocno krytykowało drużynę za pragmatyzm.

Będę miał do czynienia z innym systemem. Natomiast jestem na tyle doświadczonym graczem, który wie, że nie ma jednej idealnej drogi do sukcesu. Podobnym stylem gry w Lechii zdobyliśmy Puchar Polski. Wiem, że kibice chcieliby, żeby zespół jednocześnie pięknie grał i wygrywał, ale czasem trzeba cieszyć się z tego, co masz. Trener jest od tego, aby ocenić, na co drużyna może sobie pozwolić i wycisnąć z niej maksimum.

Lepiej się czujesz, gdy zespół jest w niskiej obronie i musisz być częściej pod prądem?

Dla bramkarza lepiej, gdy zespół gra w niskiej obronie. Musisz być wtedy cały czas mocno skoncentrowany, skupiasz się tylko na bronieniu. Nie ma przestrzeni za obrońcami, którą musisz zabezpieczyć. Gdy stosujesz wysoki i ryzykowny pressing, jako bramkarz zostajesz wysoko i stąpasz po cienkim lodzie, ponieważ jedna piłka za plecy może zmaksymalizować ryzyko czerwonej kartki.

fot. Tomasz Jasrzebowski / pressfocus

PIERWSZE ODCZUCIA PO TRANSFERZE

Jakie są twoje odczucia po pierwszych dniach przygotowań?

Bardzo pozytywne. Mamy ciekawy i młody sztab szkoleniowy. To pomaga przy indywidualizacji treningów, bo każdy z nich ma swoje zadania. Z trenerem bramkarzy, Pawłem Primelem, spotkaliśmy się, kiedy grałem w Lechii, więc jednostki treningowe są dosyć podobne. Do tego jest jego asystent, co pomaga jeszcze mocniej podnieść jakość treningu. Jeśli chodzi o ogólną organizację, jest ok, nie mam do czego się przyczepić.

Jak zapatrujesz się na rywalizację o miejsce w bramce z Buriciem i Hładunem? Tworzycie mocną trójkę bramkarzy.

Zawsze jestem do dyspozycji i gotowy do gry. W poprzednim sezonie zagrałem 47 meczów, odpuszczone treningi można policzyć na palcach jednej ręki.

Trochę było pomruków wśród kibiców Zagłębia, że nie przychodzi młodszy bramkarz…

Wiek nie ma znaczenia. Często bramkarze osiągają szczyt możliwości właśnie po 30. roku życia. Wtedy mają już za sobą wiele doświadczeń i wiele… popełnionych błędów. To pomaga im ocenić daną sytuację inaczej, z korzyścią dla siebie i zespołu. A ja znam swoją wartość i wiem, że mogę jeszcze dużo dać drużynie.

W praktycznie wszystkich wywiadach, gdy byłeś w Jagiellonii, mówiłeś, że nie chcesz być średni.

Kiedy Jurgen Klopp przyszedł do Liverpoolu, zarząd poprosił go o wybranie zawodników, których oni mają mu ściągnąć do klubu. A on się zapytał, dlaczego nikt w klubie nie wierzy w pracę. Mieli dobrych zawodników, nie musieli hurtowo ściągać nowych. Bez pracy na dłuższą metę nie będzie efektów. Zresztą, moim założeniem jest, aby grać do 40 roku życia.

fot. Marta Badowska / pressfocus

„NIE ŻYJĘ NIE WIADOMO JAK”

W rozmowie z TVP Sport powiedziałeś, że twoim marzeniem jest zamieszkać w Dubaju.

Powiedziałem to kilka lat temu, ale to nie była nagła zachcianka. Dziesięć razy byłem tam na urlopie, moja kuzynka tam mieszka. Oczywiście, nie można uciec od tego, co tam się obecnie dzieje, ale w 2023 roku taka perspektywa nam się podobała. Ważne było bezpieczeństwo kobiet w tym kraju, bo mam żonę i dwie córki, a z tego, co wiem, to jest ono na wysokim poziomie.

Twoje horyzonty są szerokie i gdybyś skończył granie dzisiaj, chyba masz co robić. Inwestowanie to twoja przyszłość na życie po karierze?

Inwestowanie jest ze mną cały czas. Mam to szczęście, że mogę zarabiać ponad stan w krótkim czasie, a wiemy, że kariera sportowca jest krótka. Dlatego trzeba coś robić, żeby na końcu nie obudzić się z ręką w nocniku. Żeby też była jasność, ja nie żyję nie wiadomo jak. Moim jedynym luksusem jest to, że nie muszę patrzeć na cenę produktów w sklepach.

Powiedziałeś w rozmowie z „Weszło”, że założenia inwestycji są podobne do prowadzenia zespołu piłkarskiego. A co możesz z tego wyciągnąć jako piłkarz?

Naukę odpowiedzialności. Można grać ryzykownie i na tym zyskać, ale nie zawsze. Dlatego trzeba umieć ryzyko oszacować, bo inwestycja jest wiedzą. Szkoda tylko, że w szkołach tego nie uczą, bo jeśli człowiek sam się nie zainteresuje, jak zarządzać własnym budżetem, to będzie żył z miesiąca na miesiąc. A gdy będziemy konsekwentni w oszczędzaniu środków, będzie nam się żyło łatwiej i spokojniej, gdy już będziemy starsi.

„BOŚNIA NA MUNDIALU? SERCE SIĘ RADUJE”

Jak ocenisz dotychczasową postawę Bośni na mundialu?

Ogromny sukces, zwłaszcza jeśli ktoś wie, jaką historię ma kraj. Serce się raduje, gdy oglądając mecz z Katarem, widzi się morze ludzi w barwach narodowych. To nie są tylko przyjezdni na czas mundialu. Wojna w byłej Jugosławii sprawiła, że ludzie wyjechali do Stanów i tam mieszkają, dbając jednocześnie o swoją tożsamość i korzenie. O turnieju w Ameryce z pewnością będą rozmawiały kolejne pokolenia w Bośni.

Coś wyciągasz z tego turnieju dla siebie?

Zauważalna jest na pewno zmiana w przepisach, która ma przyspieszyć grę, ale osobiście nie wiem, czy rzeczywiście czas netto gry jest większy. W niemieckiej telewizji wypowiadał się były arbiter, który mówił wprost, że nie sprawiło to, że więcej się gra. Natomiast sędziowie zapewne będą zwracać na to uwagę, bo są z tego rozliczani. Przygotowujemy się na to, chociażby w grach wewnętrznych, trenerzy odliczają nam czas do wznowienia gry.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 27/2026

Nr 27/2026

Polska Ekstraklasa

Wychowanek Zagłębia w Motorze. Długoletni kontrakt

Wychowanek Zagłębia Lubin, Dominik Gregorski nie doczekał się debiutu w PKO BP Ekstraklasie. Może będzie mu to dane w Motorze Lublin, z którym właśnie podpisał kontrakt.

2025.08.05 Bytom
Pilka nozna Puchar Polski Sezon 2025/2026
Polonia Bytom - Zaglebie II Lubin
N/z Oliwier Kwiatkowski Dominik Gregorski
Foto Norbert Barczyk / PressFocus

2025.08.05 Bytom
Football Football Polish Cup 2025/2026 Season
Oliwier Kwiatkowski Dominik Gregorski
Credit: Norbert Barczyk / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Legia Warszawa ma nowego zawodnika! Wypożyczenie stało się faktem

Michal Sevcik został nowym zawodnikiem Legii Warszawa. Czeski pomocnik został wypożyczony ze Sparty Praga z opcją wykupu.

2026.06.27 Herzogenaurach, Niemcy
pilka nozna przygotowania do sezonu Ekstraklasa
Sparing Bayern Monachium II - Legia Waszawa
N/z Otto Hindrich Rafal Augustyniak
Foto Wojciech Dobrzynski Legionisci.com / PressFocus 
2026.06.27 Herzogenaurach, Niemcy
foorball preseason Ekstraklasa
Friendly game Bayern Munich II  - Legia Warsaw
Credit: Wojciech Dobrzynski / Legionisci.com / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Problemy Legii Warszawa. Trzech piłkarzy z urazami, jeden może przejść operację

Zwycięstwo w sparingu zeszło na dalszy plan. Trener Legii Warszawa przekazał informacje o stanie zdrowia trzech zawodników.

2026.05.23 Warszawa
Pilka Nozna
PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Legia Warszawa - Motor Lublin
N/z Marek Papszun
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.05.23 Warsaw
Football
Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Legia Warszawa - Motor Lublin
Marek Papszun
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Kolejny transfer Wisły na horyzoncie! Królewski określił termin

Niebawem powinniśmy poznać nazwisko kolejnego nowego zawodnika Wisły Kraków. Prezes Białej Gwiazdy, Jarosław Królewski, podał nawet przybliżony termin realizacji.

2026.05.24 Krakow
Pilka nozna , Betclic I liga , sezon 2025/26
Wisla Krakow - Pogon Siedlce
N/z Jaroslaw Krolewski
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2026.05.24 Krakow
Football , Polish league, second level , 2025/2026 season
Wisla Krakow - Pogon Siedlce
Jaroslaw Krolewski
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Maksym Diaczuk zmienia klub. Były obrońca Lechii Gdańsk trafił do Czech

Maksym Diaczuk znalazł nowy klub. Ukraiński obrońca po sezonie spędzonym w Lechii Gdańsk przeniósł się do czeskiego Banika Ostrawa.

2026.04.06 Gdansk Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/2026 Lechia Gdansk - Korona Kielce N/z Maksym Diaczuk Dyachuk Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.04.06 Gdansk
Football Polish PKO BP Ekstraklasa season 2025/2026 
Lechia Gdansk - Korona Kielce 
Maksym Diaczuk Dyachuk 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej