Podczas gdy Roberta Lewandowskiego łączy się z przenosinami do Realu Madryt, inny hiszpański gigant – FC Barcelona śledzi poczynania kolejnego polskiego piłkarza. Jak wynika z informacji „transfermarketweb.com”, Katalończycy są zainteresowani usługami Piotra Zielińskiego.
Piotr Zieliński na celowniku Barcelony (fot. Łukasz Skwiot)
Pomocnik Napoli jest uważany za jednego z najbardziej utalentowanych piłkarzy w Serie A. Zieliński zdołał już sobie wyrobić markę na włoskich boiskach dzięki występom w Empoli, a swoją klasę potwierdził po przeprowadzce do Neapolu. 23-latek od początku obecnego sezonu wystąpił na wszystkich frontach w 41 meczach, w których strzelił siedem bramek i zapisał na swoim koncie dwie asysty.
Bardzo dobra forma reprezentanta Polski nie umknęła wysłannikom największych klubów na Starym Kontynencie. Ostatnio był on łączony z transferem do Liverpoolu, gdzie wielkim zwolennikiem jego talentu jest Juergen Klopp.
Teraz do gry ma wkroczyć wspomniana Barcelona, która zamierza w lecie poważnie wzmocnić i odmłodzić swoją kadrę, także jeśli chodzi o drugą linię. Jest już praktycznie pewne, że z Camp Nou pożegna się Andres Iniesta, a jednym z kandydatów do zajęcia jego miejsca jest właśnie Piotr Zieliński.
„Transfermarketweb.com” podaje, że w Neapolu nie chcą pozbywać się tak ważnego zawodnika jak Zieliński, ale jeśli Barcelona złoży w jego sprawie stosowną ofertę, to o zatrzymanie pomocnika na Stadio San Paolo będzie bardzo trudno. Nieoficjalnie mówi się o tym, że Napoli będzie licytować wysoko i dlatego ewentualna kwota transferu Polaka może sięgnąć nawet 50 milionów euro.
Umowa Piotra Zielińskiego obowiązuje do końca czerwca 2021 roku, a rynkową wartość piłkarza (za transfermarkt.de) szacuje się na 25 milionów euro.
Oprócz Barcelony, chrapkę na skorzystanie z usług Polaka ma również Atletico Madryt.
Hiszpanie stracą swoją gwiazdę na mundial? Luis de la Fuente może mieć problem
Luis de la Fuente być może będzie musiał radzić sobie na mundialu bez Nico Williamsa. Gwiazdor Athletic Bilbao doznał kontuzji w niedzielnym meczu ligowym.
Zdystansowany. Dlaczego Kylian Mbappe stał się w Madrycie ciałem obcym?
Wystarczyło jedno zdjęcie, by na Santiago Bernabeu wybiło szambo. A gdy swąd już się ulotnił, ujawniły się wszystkie niesnaski między Kylianem Mbappe a resztą zespołu Królewskich.