Piotr Zieliński z Udinese Calcio w minioną niedzielę zadebiutował w Serie A. Osiemnastolatek w meczu z Cagliari (4:1) na boisku pojawił się w doliczonym czasie gry w miejsce Antonio Di Natale. – To było niesamowite – przyznał w rozmowie z PilkaNozna.pl.
– Debiut w w jednej z najlepszych z lig w Europie to coś pięknego, szczególnie że zmieniłem legendę klubu Di Natale – cieszył się Zieliński.
– Dostawałeś w tygodniu jakieś sygnały, że w niedzielę możesz otrzymać szansę gry? – Nie. Jedynie przed meczem trener powiedział, że jak jestem w szatni to mam się koncentrować tak jak wszyscy zawodnicy. Kazał to zapamiętać na przyszłość.
– Ostatni epizodyczny występ oznacza, że teraz będziesz częściej wchodził na boisko? – Trudno powiedzieć. Zobaczymy jaka będzie się układać sytuacja w klubie, ale o kolejne minuty na pewno łatwo nie będzie. Muszę na treningach pokazywać wszystkie moje atuty, a szanse kolejnych występów przyjdą. Jestem przekonany, że przyjdzie czas, gdy będę częściej wprowadzany.
– Nie brakuje ci regularnej gry? – Czasem pójdę pograć do Primavery, a jak nie to dzień po meczu I drużyny mamy trening wyrównawczy i tam jest mecz, w którym gramy około 40 minut. Wiadomo, że to nie jest to samo, ale nie brakuje mi regularnej gry, bo w tygodniu praktycznie w każdym dniu mamy jakieś gierki.
– Arkadiusz Milik, który jest w twoim wieku, regularnie występuje z seniorami na poziomie T-Mobile Ekstraklasy, a wkrótce pojedzie na kolejne zgrupowanie reprezentacji Polski… – Bardzo się cieszę. Niech układa się mu jak najlepiej, ale ja patrze na siebie. Wiem na co mnie stać. Wierzę, że niedługo zacznę grać w Serie A. Czeka mnie jeszcze wiele ciężkiej pracy, ale efekty przyjdą.
– Kiedy? Określiłeś sobie czas, w jakim chcesz zrealizować swoje plany? – Już w drugiej rundzie chciałbym grać częściej, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
– W przypadku niepowodzenia rozważasz powrót do Polski? – Do kraju chciałbym wrócić, lecz dopiero na zakończenie kariery. Wcześniej raczej nie zamierzam.
Były gwiazdor Lecha nagrodzony we Włoszech. Lider drużyny Kosty Runjaica
Jesper Karlstroem znakomicie odnalazł się we włoskiej Serie A. Były pomocnik Lecha Poznań jest dziś jednym z liderów Udinese i właśnie został nagrodzony nowym kontraktem.