Legendarny francuski piłkarz, Zinedine Zidane, pełniący obecnie funkcję doradcy prezydenta Realu Madryt wierzy, że Królewscy tym razem przebrną przez 1/8 finału Ligi Mistrzów. – Olympique Lyon musi przygotować się na porażkę – przyznał były rozgrywający ekipy ze stolicy Hiszpanii.
Przeciwnikiem Realu w walce o ćwierćfinał elitarnych rozgrywek jest francuski Olympique Lyon, z którym Los Blancos mają fatalny bilans bezpośrednich starć i całkiem świeże, koszmarne wspomnienia z bezpośredniej rywalizacji w Lidze Mistrzów. – Tym razem to Królewscy będą górą, jestem tego pewien – wyznał Zidane, który z Realem wygrał Puchar Europy w 2002 roku, strzelając w finale zwycięską bramkę. – Mamy sporo szacunku do Lyonu, nie zlekceważymy Francuzów. Mimo wszystko jestem spokojny o wynik, z Jose Mourinho zespół wciąż się rozwija i z pewnością jest obecnie lepszy, niż w ubiegłym sezonie – dodał popularny Zizou.
Real pierwszy mecz rozegra na Stade Gerland, co zdaniem Zidane’a będzie miało spore znaczenie. – Wyciągnęliśmy wnioski z błędów popełnionych przy okazji naszego ostatniego starcia z Lyonem. Rewanż na własnym boisku daje Królewskim sporą przewagę, nie możemy jednak przegrać na wyjeździe. Jeśli pierwsi strzelimy gola we Francji, jedną nogą będziemy już w ćwierćfinale Ligi Mistrzów – podsumował Zidane.
Dublet Szymańskiego, asysta Frankowskiego! Błysk Polaków fundamentem zwycięstwa w Ligue 1
Rennes, w którym na co dzień występują Sebastian Szymański oraz Przemysław Frankowski pewnie pokonało Strasbourg 3:0. Biało-czerwoni odegrali nieocenioną rolę w tym zwycięstwie.
Uraz Pietuszewskiego! Trener przekazał nowe informacje
Oskar Pietuszewski nabawił się kontuzji mięśniowej przed meczem ligi portugalskiej. Trener FC Porto przekazał na konferencji, że uraz Polaka nie powinien okazać się poważny.
Oskar Pietuszewski z kolejną kontuzją! Miał wyjść w pierwszym składzie
Reprezentant Polski pierwotnie miał pojawić się w wyjściowej jedenastce na spotkanie FC Porto z Gil Vicente. Z uwagi na uraz mięśniowy na rozgrzewce, jego miejsce zajął Borja Sainz.