– Jestem zadowolony z meczu, wyniku i pracy wszystkich zawodników – mówił po meczu z Manchesterem City Zinedine Zidane. Przypomnijmy, że jego Real zremisował wczoraj bezbramkowo na Etihad Stadium w pierwszym spotkaniu półfinałowym Ligi Mistrzów.
Królewscy zaprezentowali wczoraj bardzo ostrożny futbol. Starali się za wszelką cenę nie dopuścić do zagrożenia pod bramką Keylora Navasa. Obraz gry zmienił się nieco po przerwie. – Zaczęliśmy grać bardziej do przodu, utrzymywaliśmy się przy piłce i przeciwnicy musieli więcej bronić. Zabrakło nam gola – komentował Francuz.
Zidane odniósł się również do absencji Cristiano Ronaldo oraz kontuzji Karima Benzemy. – Cristiano po treningu odczuł ból i dlatego ostatecznie nie zagrał, nie chcieliśmy ryzykować. Teraz musimy myśleć z dnia na dzień, bo chcemy go jak najszybciej odzyskać. Z Karimem było inaczej. Z każdą minutą było coraz gorzej, odczuwał ból. Mam nadzieję, że obaj będą gotowi na rewanż – podkreślił Zidane.
Trener Realu jest pozytywnie nastawiony przed rewanżem. – Dla nas to dobry wynik. Walczyliśmy, mecz był trudny. Rozegraliśmy dobre 90 minut – zakończył Zizou.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.