Szanse na budowę siedziby w lokalizacji wymyślonej przez poprzednią ekipę zarządzającą PZPN, na warszawskim Wilanowie, i zgodnie z projektem wówczas zakupionym są już bliskie zera. Z kilku powodów.
Plany Grzegorza Laty o budowie nowej siedziby można już chyba odłożyć na półkę
Po pierwsze – nowym władzom nie podoba się, że nawet wskazanie obecnej, czyli tymczasowej siedziby, przy ulicy Bitwy Warszawskiej, kosztowało… 170 tysięcy złotych. Zatem teraz w związku dokładnie sprawdzane są ceny i okoliczności zakupu działki, na wypadek, gdyby znów pośrednictwo okazało się nad wyraz drogie. Po drugie – aby dojechać do zaprojektowanej bramy głównej, trzeba aż 780 ostatnich metrów pokonać dróżkami osiedlowymi. Co dla dużego autokaru może okazać się niewykonalne. Po trzecie i najważniejsze – w budynku, który ma 11 tysięcy metrów powierzchni, tylko 3 tysiące to powierzchnia użytkowa. Przerost formy nad treścią jest zatem aż nadto widoczny.
– To wszystko brzydko pachnie, tymczasem 25 listopada, a zatem dzień przed wyborami prezesa PZPN poszły dyspozycje pierwszych przelewów, opiewające na kilka milionów złotych, dla wykonawcy – ujawnił „PN” Kazimierz Greń, który w imieniu Zbigniewa Bońka robi porządki w związkowych dokumentach. – Musieliśmy się ostro nagimnastykować, żeby zastopować te transakcje, zatrzymać pieniądze i wstrzymać wszelkie procedury do czasu zakończenia audytu. Na szczęście, ale chyba tylko cudem, udało się!
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: