6 maja 2019 roku na Etihad Stadium padł jeden z najważniejszych i najpiękniejszych goli w najnowszej historii Manchesteru City. Vincent Kompany nie dał szans: Leicester na remis, a Liverpoolowi na wysunięcie się na prowadzenie w wyścigu o tytuł mistrzowski.
Vincent Kompany nie posłuchał młodszych kolegów i dobrze na tym wyszedł. (fot. Reuters)
Dokładnie dwanaście miesięcy temu rywalizacja o miano najlepszej drużyny Premier League znajdowała się w szczytowej, decydującej fazie. The Reds i The Citizens dawno zostawili resztę stawki w tyle. W grze o laur liczyli się tylko oni. W 37. kolejce podopieczni Juergena Kloppa mierzyli się z Newcastle, a piłkarze Pepa Guardioli podejmowali Leicester. Ci pierwsi wykonali swoje zadanie dzień wcześniej i usadowili się w fotelu lidera. Z dwupunktową przewagą nad ekipą z Manchesteru.
Ta przystępowała do spotkania z Lisami pod ogromną presją. Jedna pomyłka mogła zaważyć na losach całego sezonu. A marzący o powrocie do europejskich pucharów rywal ani myślał dać za wygraną.
Mimo to, Sergio Aguero i spółka przeważali od początku meczu. Z długiego utrzymywania się przy piłce niewiele jednak wynikało. Leicester było dobrze zorganizowane i nie dopuszczało do groźnych dla siebie sytuacji. Bezbramkowy remis utrzymał się aż do 70. minuty.
Wówczas gospodarze atakowali już całym zespołem. Na połowie Lisów znajdowali się wszyscy: od Leroya Sane po Aymerica Laporte’a oraz Vincenta Kompany’ego. I to właśnie ten ostatni zbliżył się z piłką do pola karnego przeciwnika, by oddać niezwykle silny i precyzyjny strzał. Kasper Schmeichel nie miał szans na skuteczną interwencję.
Był to jedyny gol tego wieczoru na Etihad Stadium. The Citizens sięgnęli po zwycięstwo i przed ostatnią kolejką zmagań mieli jeden punkt przewagi nad wiceliderem z Liverpoolu. Po meczu rozentuzjazmowany kapitan powiedział: – Poczułem lekką frustrację, bo każdy mówił „Nie strzelaj, nie strzelaj!” – słyszałem to. Zdenerwowało mnie to i pomyślałem „Chwileczkę… Osiągnąłem w karierze zbyt wiele, by młodzi zawodnicy mówili mi, czy powinienem uderzać, czy nie.”. Zdecydowałem, że to zrobię!
Niespełna tydzień później Manchester City pokonał Brighton i obronił tytuł mistrzowski.
Butt krytykuje plany transferowe MU. „Dziwne i ryzykowne”
Angielskie media donoszą, że Manchester United jest gotów wyłożyć 50 mln funtów na pomocnika Chelsea FC, Andreya Santosa. Planów transferowych Czerwonych Diabłów nie może zrozumieć ich były gracz, Nicky Butt.
Tottenham szykuje kolejny transfer. W grze wymiana z Juventusem
Tottenham pozostaje jednym z najaktywniejszych klubów podczas letniego okna transferowego. Według włoskich mediów londyńczycy pracują nad kolejnym ruchem, który może zakończyć się wymianą bramkarzy z Juventusem.